Język polski > Pozostałe prace

A może w tym roku zwiedzimy gdańskie szopki?

Autor: jad17j Dodano: 10.06.2010, 15:38

Sprawdź podobne wypracowania

A może w tym roku zwiedzimy gdańskie szopki?



W okresie świątecznym i poświątecznym bożonarodzeniowe szopki wabią nie tylko mieszkańców, ale także turystów przybywających zwiedzić dane miasto. W tym roku korzystając z możliwości wyjazdu na ferie do Gdańska, postanowiłam właśnie tam zwiedzić kościoły w celu „podziwiania” dzieł budowniczych gdańskich szopek. W trakcie mojego pobytu na Pomorzu, wykorzystywałam każdą sposobność, aby wraz z mamą zwiedzić kościoły. Spacerowałyśmy gdańskimi ulicami nie tylko dniami, ale także późnymi wieczorami, kiedy można było zachwycać się świątecznymi ozdobami w jakie przybrane było całe miasto, stwarzając niepowtarzalny nastrój. Wyjątkowo pięknie prezentowała się choinka na Długim Targu, przyozdobiona tysiącem kolorowych lampek, a także ozdobami świątecznymi wykonanymi przez dzieci z miejscowych przedszkoli.
Gdy już napatrzyłyśmy się na dzieło małych rączek, udałyśmy się na zwiedzanie gdańskich szopek. We wszystkich kościołach budowane były szopki. W jednych były duże, w innych małe i skromne, jednak wszystkie posiadały wiele walorów artystycznych. W gdańskich kościołach, tych które miałam możliwość odwiedzić, szopki były wykonane w sposób tradycyjny czyli stajenka, żłóbek z Jezusem, obok jego rodzice, figurki przedstawiające aniołów, trzech króli, świętych. W większości, figury były rozmiarów dorosłego człowieka. Każdą szopkę przyozdabiała gwiazda betlejemska, a także kolorowe światełka. Postawiono na skromność i prostotę, bowiem w ten sposób „inżynierowie” pragnęli zaznaczyć, że Jezus narodził się w ubogiej stajence. We wszystkich szopkach dzieciątko leżało w żłóbku na sianie, a dookoła stajenki rozrzucona była słoma. Świętej rodzinie współtowarzyszyli pastuszkowie, trzej królowie i zwierzęta.
Pierwszą szopkę oglądałyśmy w Bazylice Mariackiej. Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, konkatedra archidiecezji gdańskiej, znajdujący się na gdańskim Głównym Mieście, pomiędzy ulicami Piwną i Chlebnicką, a Św. Ducha jest najbardziej okazałym kościołem jaki zwiedziłam do tej pory i jeden z największych kościołów w ogóle. Wielkość jego budzi respekt, w środku surowy i zimny przyciąga do swoich murów ogromne ilości wiernych.
Szopka ta wywarła na mnie duże wrażenie. Okazałych rozmiarów jednak bez zbędnych gadżetów, całkowicie skromna niczym betlejemska stajenka W tle świerki czyli mniej więcej tak jak lubię. Dach stajenki wyłożony gałązkami świerkowymi, na których zgrabnie „zawisły” złote aniołki. Nie zabrakło oczywiście trzech króli i owieczek.
Idąc dalej dotarłyśmy na ulicę Świętojańską do Kościoła Św. Mikołaja. Ojcowie Dominikanie postawili na skromność i prostotę.
Ojcowie Dominikanie Świętą Rodzinę umieścili w drewnianej stajence w otoczeniu pastuszków i owieczek. Trzej królowie podążają w skupieniu aby powitać dzieciątko. Jedynym odstępstwem od tradycji były figurki dzika, sarenki ukryte pod drzewkami sosnowymi.
Kolejną szopkę obejrzałyśmy w Kościele Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Szopka wyjątkowo skromna, „cicha”, pozwala na chwilę refleksji. Turystów i wiernych niewielu więc można było w ciszy pomodlić się i odsapnąć. Figurki małych rozmiarów, po bokach żywe świerki. W podobnym stylu wykonane były szopki w kościołach: Kościele NMP Królowej Różańca Świętego, w Kościele Św. Brygidy, w Kościele Św. Trójcy, a także w Kościele Św. Krzyża.
We wszystkich tych kościołach jest oczywiście Święta Rodzina, jest osiołek na którym Józef i Maryja podążali do Betlejem. Są pasterze, którzy przybyli z darami, zwierzęta gospodarstwa domowego takie jak kury, kozy, krowy, konie, a także psy strzegące ogniska domowego. Bożonarodzeniowa szopka ojców Franciszkanów w Kościele Św. Trójcy umieszczona została w grocie na pustyni. Tu także na spotkanie z dzieciątkiem przybyli królowie, pastuszkowie i różne zwierzęta. Ale oprócz nich pojawiły się w tej szopce figurki wszystkich polskich świętych. Natomiast tło szopki w Kościele Św. Krzyża stanowi panorama Betlejem. Nad bezpieczeństwem dzieciątka i jego rodziców czuwa anioł.
Szopka w Kościele Bożej Opatrzności na Zaspie przy Al. Jana Pawła II różniła się znacznie od pozostałych oglądanych przeze mnie. Otóż postacie przybyłe do żłóbka z Jezusem miały twarze znanych osób. Była to nietypowa szopka o bardzo miłej kompozycji. Ciekawe hasło przewodnie.
Większość szopek zwieńczała gwiazda betlejemska i anioł trzymający w rękach szarfę z napisem „Gloria in excelsis Deo”. Przed szopkami umieszczany był aniołek pobierający pieniążki, a przy uciesze małych dzieci kiwając w podziękowaniu głową.
Wszystkie oglądnięte przeze mnie szopki były bardzo interesujące.




Patronujemy