Język polski > Opracowania lektur

Czy ludzie mają serca...

Autor: pascal96 Dodano: 09.02.2010, 20:55

Sprawdź podobne wypracowania

„Będziesz miłował Pana Boga swego z całego serca swego, z całej duszy swojej i ze wszystkich sił swoich, a bliźniego swego, jak siebie samego”. Słowa te są niezwykle mądre, gdyż wypowiedział je sam Bóg. Niestety, nie zawsze się do nich stosujemy. Zarówno my, jak i inni ludzie, często łamiemy to prawo miłości.
Z pewnością byli bez serca członkowie Armii, którzy napadli na Chiavattę. O wydarzeniu tym dowiadujemy się z utworu Henryka Sienkiewicza pt. „Sachem”. Najeźdźcy nocą napadli na uśpioną osadę. Z zimną krwią zabijali zarówno mężczyzn jak i kobiety oraz dzieci. Po czym podpalili całą wioskę. Przeżyli tylko ci, którzy w tym czasie byli na łowach. Wkrótce ich również złapano i powieszono. Ciała wojowników wisiały długo na placu, aby dodatkowo ich upokorzyć. Te wszystkie działania świadczą o tym, że oprawcy byli bez serca.
Niewiele lepszymi od morderców okazali się ludzie, którzy zaopiekowali się chłopcem – sierotą. Była to jedyna osoba, która przeżyła tragedię w Chiavatcie. Chłopiec okazał się synem wodza Indian. Cyrkowcy zajęli się bezdomnym dzieckiem, nauczyli go sztuki akrobacji. Stał się uległy i łatwy do manipulowania. Prawie całkiem zapomniał o swoim pochodzeniu. Był on wielką atrakcją dla publiczności. Jednocześnie stał się marionetką w ręku swych opiekunów. Został pozbawiony cech prawdziwego wodza Indian, takich jak: odwaga, mądrość, rozwaga, honor, godność, chęć zemsty.
Jego występ w rodzinnym mieście ukazał jak bardzo wypaczono jego charakter. Stał się: uległy, wygodny, łagodny, tchórzliwy, bezmyślny. Zbieranie datków po występie, a następnie picie i jedzenie w miejscowej gospodzie z mordercami swych przodków dowodzi, że utracił poczucie tożsamości i wyrzekł się swego narodu. Jedynym usprawiedliwieniem dla niego jest fakt, że w momencie wymordowania Chiavatty miał zaledwie 10 lat.
H. Sienkiewicz w Sachemie dostrzega podobieństwo jakie zaistniało między sytuacją Indian i Polaków po klęsce powstania styczniowego. Też zostaliśmy pokonani, również mogliśmy stać się narzędziem w rękach zaborców, przyjąć postawę podobną do Sachema. Stać się błaznem bawiącym silniejszych. Autor ostrzega przed utratą godności narodowej w sposób bardzo sugestywny.
W czasie II wojny światowej okupanci – Niemcy i Rosjanie wobec podbitych narodów zachowywali się okrutnie. Byli ludźmi bez serca. Nie możemy sobie wyobrazić jak straszny los zgotował człowiek – człowiekowi. Obozy pracy, obozy zagłady, eksperymenty na ludziach, głodzenie, maltretowanie, wysiedlanie, zsyłka na Syberię, niszczenie ciała i psychiki! To znęcanie się nad narodami okupowanymi świadczy, że ludzie mogą mieć aż tak bardzo skamieniałe serca.
Także w dzisiejszych czasach często zapominamy, iż człowieka można pozbawić życia odbierając mu poczucie godności i honoru. Szkoda, że w naszym otoczeniu również spotykamy ludzi, którzy swoim zachowaniem ukazują brak serca. Na szczęście wielu ludzi takich jak: Jan Paweł II Wielki, Matka Teresa z Kalkuty, Święty Maksymilian Maria Kolbe, ks. Jerzy Popiełuszko, siostra Faustyna Kowalska oraz wiele innych wspaniałych osób, miało ogromne, gorące serca przepełnione miłością do drugiego człowieka.




Patronujemy