Wszyscy otaczający mnie ludzie wciąż powtarzają, że znając języki obce można „zawojować świat”. Moim zdaniem jest to prawda i nie ma wątpliwości, że znajomość jakiegokolwiek języka obcego jest powodem do dumy. Jednakże najpierw trzeba przejść żmudny proces „wkuwania”. Dla jednych będzie to przyjemność, a dla innych po prostu czarna magia. Szkoły ucząc nas języków obcych dają nam możliwość rozwoju. Będzie to czas wielu wyrzeczeń i obowiązków. Jakie korzyści będziemy czerpać z tego, że skorzystamy z tej oferty?
Pierwszym argumentem popierającym moją tezę będzie łatwość komunikowania się z innymi osobami. Dzięki temu możemy nawiązywać nowe znajomości, czy wymieniać się różnymi informacjami. Poprzez tę właściwość świat staje się nam tak bliski, jak za wyciągnięciem ręki. Prościej jest żyć w świadomości, że przez zdobyte w szkole wiadomości życie będzie, choć o odrobinę łatwiejsze. Komunikacja to nie tylko rozmowa. To pojęcie możemy nieco rozszerzyć i pojmować jako wysyłanie listów, e – maili albo tak zwyczajne czytanie gazety, lub instrukcji obsługi jakiegoś przedmiotu.
Druga sprawa, na jaką należy zwrócić uwagę to poznawanie nowych kultur. Ucząc się nowych języków chcąc, nie chcąc musimy się nawet o odrobinę zetknąć z nowymi kulturami, tradycjami, z inną ludnością zamieszkującą nasz glob. Nowa wiedza na temat świata może pociągnąć za sobą nową pasję, która może przerodzić się w fascynację daną krainą, danym krajem czy kontynentem. Doskonałym przykładem takiego zjawiska jest postać Martyny Wojciechowskiej, u której znajomość kilku języków obcych wzbudziła nieodpartą chęć poznania świata.
Przedstawiłem już dwa argumenty dotyczące łatwości komunikowania się i poznawania nowych kultur. Trzecim i za razem ostatnim dowodem przyznającym słuszność mojemu sądowi jest swobodne znalezienie pracy. Tą rację umieściłem na końcu, ponieważ jest ona dla mnie aktualnie najmniej ważna z tego powodu, że mam 14 lat i o szukaniu pracy na razie nie myślę.
Posiadanie pracy w życiu dorosłym jest bardzo ważne. Zapewnia ona stały dochód, który umożliwia nam normalną, niczym niezaburzoną egzystencję. Im lepsza praca, tym większa wypłata. Jednak, aby uzyskać dobrą posadę należy mieć jakieś kwalifikacje. To one podnoszą nasze morale na polu „bitwy o dobry fach”. Myślę, że najlepszą umiejętnością podnoszącą nam kwalifikacje jest język obcy. Znakomitym przykładem z życia jest Izabela Scorupco – polska aktorka, która zagrała m.in. w filmie „Jutro nie kończy się nigdy” u boku Jamesa Bonda. Czy gdyby nie znała mowy angielskiej mogłaby zagrać w tym filmie? Oczywiście, że nie.
Podsumowując. Z tego, co napisałem wynika, że poznanie języka obcego jest trudem, który się opłaci w dalszym życiu. Pamiętać należy o tym, żeby języka mądrze używać, tj. nie używać wulgaryzmów i nie obrażać innych. Najlepiej opisuje to polski poeta i satyryk Jan Izydor Sztaudynger mówiąc: „Nim język puścisz w taniec, załóż na mordę... kaganiec!”




