Język polski > Pozostałe prace

Lalka

Autor: aanti Dodano: 11.11.2009, 18:06

Sprawdź podobne wypracowania


Powieść ,,Lalka ,, Bolesława Prusa opisuje dzieje nieszczęśliwej miłości Stanisława Wokulskiego do Izabeli Łęckiej. Stanisław Wokulski był kupcem, właścicielem sklepu położonego w Warszawie, przy ul. Krakowskie Przedmieście. Izabela Łęcka była córką hrabiego Tomasza Łęckiego. Główny bohater stał się najbliższym doradcą finansowym i powiernikiem ojca Izabeli. Dzięki niemu wiedli przez pewien czas wygodne życie, mimo niewielkich zasobów materialnych. Czynił wszystko, aby uzyskać przychylność Izabeli, do której żywił głębokie uczucia. Zorientował się jednak, iż Izabela Łęcka traktuje jego miłość i ewentualną perspektywę małżeństwa, jedynie jako sposób na zapewnienie sobie wygodnego życia, w oparciu o jego majątek. Ostatecznie ich znajomość dobiegła końca. Wokulski wielokrotnie wracał we wspomnieniach do ukochanej Izabeli i rozważał przyczyny, z powodu których musieli się rozstać.

Rozstanie obojga głównych bohaterów miało złożone przyczyny. Jako pierwszą należy wymienić dzielącą ich różnicę w pochodzeniu społecznym. Wokulski był wprawdzie szlachcicem, lecz zarazem trudnił się kupiectwem , które było głównym źródłem pochodzenia jego majątku. Izabela Łęcka była natomiast arystokratką. W tamtych czasach taki związek określany był jako „mezalians”. Izabela musiała mieć świadomość, że ich znajomość będzie odbierana w taki sposób, zwłaszcza przez osoby z jej kręgu społecznego. Tworzyło to dodatkową barierę między nimi.
Następną przyczyną była psychika Izabeli Łęckiej, która jak się wydaje, była osobą dość wyrachowaną, niezbyt skłonną do głębokich i bezinteresownych uczuć. Było to efektem jej arystokratycznego pochodzenia. Od dziecka wpajano jej, iż posiada uprzywilejowaną towarzysko i kulturowo pozycję, że to o nią winni się starać zainteresowani, i że to ona powinna odbierać hołdy, słuchać komplementów i ostatecznie dokonać nieskrępowanego wyboru małżonka. Tymczasem wybór, którego miała dokonać nie był nieskrępowany. Decydowało uzależnienie jej rodziny od Wokulskiego i nadzieja ,iż dzięki związkowi z nim zapewni sobie dostatnią i pozbawioną jakichkolwiek trosk przyszłość. Taka sytuacja nie stanowi korzystnego tła do poszukiwania wewnątrz siebie uczuć tak głębokich jak miłość, wierność czy też oddanie. Z drugiej strony psychiczny „chłód” był następstwem jej charakteru, a nie okoliczności zewnętrznych. Być może zasadniczą przyczyną rozstania był fakt, że Wokulski zwyczajnie się Izabeli nie podobał. Dzieliła ich istotna różnica wieku, bo około 20 lat. W tamtych czasach nie było to wprawdzie nic szczególnego. Nie zmienia to jednak faktu, iż Wokulski, mężczyzna znacznie starszy, o krępej sylwetce, czerwonej twarzy i ostrym spojrzeniu mógł wydawać się Izabeli nieatrakcyjnym. Konieczność udawania akceptacji „takiego” Wokulskiego mogła być szczególnie bolesna w sytuacji, gdy Izabela zmuszona byłaby ukrywać swoją fascynację osobą znacznie młodszego kuzyna, Kazimierza Starskiego.
Wokulski wielokrotnie wracał wspomnieniami do przyczyn swej uczuciowej porażki. Sam przyznał, iż jego wielka miłość była następstwem romantycznej literatury, wśród której się wychował i romantycznych uczuć niej opisywanych. Romantyzm nakazywał bowiem kult kobiety jako istoty wzniosłej, pięknej i niemal boskiej. Niekiedy przeczyło to zasadom zdrowego rozsądku. Wokulski interpretował w korzystny dla siebie sposób wszystkie przejawy zainteresowania nim przez Izabelę, a przez to większe było rozczarowanie , gdy okazało się jakie były jej prawdziwe motywacje. Może gdyby bardziej racjonalnie, a mniej romantycznie oceniał sytuację, zdałby sobie sprawę z tego, że nie może aż tak wiele od niej oczekiwać , mimo że sam chciałby aż tak wiele jej ofiarować. Nie da się na kimś wymusić uczuć. Może wówczas byłby w stanie pogodzić się z jej chłodem , który niekoniecznie musiał być wyłącznie efektem jej wad. Można nawet zarzucić Wokulskiemu jakiś romantyczny egoizm , oczekiwanie na pełne oddanie, akceptację i wyłączność uczuciową . Można także zastanawiać się nad tym , czy zawsze , gdy okaże się iż dla wybranej osoby istnieje także ,,ktoś trzeci” należy reagować aż tak bezkompromisowo jak Wokulski. Może należało po prostu wybaczyć, a przynajmniej próbować porozmawiać? Może należało dać Izabeli szansę ? Wydaje się, iż należało oczekiwać od Wokulskiego świadomości a przynajmniej wątpliwości, czy zwiększając nacisk na rodzinę Łęckich nie zostanie postrzeżony jako osoba wymuszająca na Izabeli uczucia do niego.
Może zamiast postrzegać ją jako bóstwo winien dostrzec w niej chwiejną, niepewną swej przyszłości kobietę , która może popełniać błędy. W każdym razie, przynajmniej w tym przypadku romantyczne i tragiczne gesty uniemożliwiły jakiekolwiek sensowne rozwiązania sytuacji uczuciowej bohaterów.
Doktor Szuman , podobnie jak i oddany Wokulskiemu Rzecki, wielokrotnie uważali go za jednego z ostatnich romantyków. Świadczy o tym jego pełna chwały powstańcza przeszłość i pobyt na zesłaniu. Z tą tradycją Wokulski przynajmniej w rozmowach próbował zerwać, ostentacyjnie od niej się dystansując. Mówił do Rzeckiego, iż są ważniejsze rzeczy niż polityka. Jednakże romantyzm tkwił w nim i zdominował sferę uczuć, być może nawet w sposób przez niego niedostrzeżony. Ukazana w powieści konfrontacja Izabeli i Wokulskiego była zarazem konfrontacją odchodzącej romantycznej epoki wielkich wieszczów oraz nowych czasów rodzącego się kapitalizmu i podupadania wielkich rodzin arystokratycznych. W tych nowych czasach nikt już tak głęboko nie kochał ani tak głęboko nie cierpiał, natomiast każdy liczył, przewidywał i oceniał – także w kwestii uczuć. Tak wyraziście zarysowana przez Prusa osobowość Wokulskiego nie była w stanie dokonać jakichkolwiek kompromisów. To, według mnie było zasadniczą przyczyną jego porażki.




Patronujemy