Język polski > Romantyzm

List od Odysa do Penelopy:

Autor: Tysieńka Dodano: 13.03.2010, 16:26

Sprawdź podobne wypracowania

Pod murami Troi, 3649 dzień
Najdroższa ma!
Pisząc pierwsze słowa tego listu, przynajmniej w myślach do serca Cię tulę, całuję
Twe usta i dłonie.
Podzięki gorące Ci składam, niewiasto kochana, za Twój list słodszy od nektaru i ambrozji, za to żwiatło w morku tęsknoty, za zapewnienie,że Tobie i Telemachowa dobrze się wiedzie. Mnie także tęskno za Tobą, synem i Itaką, tak że serce mi się na dwoje rozdziera. Z żałości okrutnej, że nie jestem u siebie w domu, wzdycham całymi nocami, aż się mury Troi trzęsą, i patrzę w gwiazdy. Myślę wciąż, jakby zwycięstwo i powrót do Ciebie przyspieszyć i chybam już zdołał na koncept odpowiedni wpaść. Oby Atena pomogła mu się powieść! Złóżofiarę na jej ołtarzu, dobra Penelopo!
Trudy wojenne nieobce i nieciężkie mi są, więc obawiać się o mnie nie musisz, żono i matko mego potomka. Mógłbym całe życie walczyć, byle nie tak daleko od Itaki. Dziś tylko, nie chwaląc się, tuzin żołnierzyków ze strachu pobladłych, zestrzeliłem z murów Troi. Nieporadny jest wróg i trzórzem podszyty, a żaden bóg, oprócz Afrodyty, za nim nie stoi. Jednak oblężony zawsze łatwijszą ma propozycję niż oblegający i dlatego jeszcze długo wojna trwać może, jeżeli mój koncept na jej przerwanie się powiedzie. Pamiętaj tedy, żono, o ofierze dla Ateny!
Telemacha zgrom srogo za jego niechęć do nauki i zapowiedz mu, Penelopo, że wygrabuję mu skórę, jeżeli od papirusu będzie stronił. Jednakże nie wzbraniaj mu ćwiczyć tężyny fizycznej, bo jako siła bez umysłu więcej szkody niż poiżytku czyni, takowoż się ma umysł sił pozbawiony. Majątku naszego strzeż jak oka w głowie, żono, i nie pobłażaj niewoelnikom. Napisz, jaki był zbiór tegoroczny, bom ciekaw tego.
Przeklinasz Helenę, że mi Cię zabrała na czas jakiś, co chwali Ci się, wierna żono. Lecz nie przeklinaj jej za ucieczkę z kochankiem, gdyż wiesz sama, że miłość snadnie rozum może odebrać.
Owierności swej zapewniać mnie nie musisz, Penelepo, bo wiem, żeś kobieta cnotliwa, co męża pod groźbą śmierci nie zdradziłaby. Co innego mężczyzna, co zmysłom rozbudzonym musi folgować, a inne niewiasty chwyta w objęcia i całuje, aby łacniej wdzięki własnej żony docenić, porównując z obcymi. Takoż rzeczą kobiecą jest to rozumieć, jak Ty rozumiesz, i wybaczać męzowi drobne przewiny, co nawet zdradą zwać się nie mogą.
Polecam Ciebie i Telemacha boskiej opiece.
Twój mąż Odyseusz.




Patronujemy