MOTYW MUZYKI I TAŃCA
W „PANU TADEUSZU”
Muzyka jest jedną z dziedzin sztuk pięknych, która wpływa na psychikę człowieka przez dźwięki. Celem jej jest oddziaływanie na świadomość słuchacza.
Jest zjawiskiem odbieranym subiektywnie, zależnym od indywidualnych skłonności, wcześniejszych doświadczeń, społecznych kryteriów wartości, aktualnego nastroju
i wielu innych czynników.
Muzyka jest jednym z przejawów ludzkiej kultury. Można przyjąć, że od zawsze towarzyszyła człowiekowi w pracy, zabawie, odpoczynku oraz w obrzędach, najpewniej również od początku łączona była z tańcem i słowem. Z początku służyła celom praktycznym – pomagała w pracy zespołowej, była formą komunikacji, później stała się także elementem tożsamości zbiorowej. Z czasem wykształciła się jako jedna z gałęzi sztuki.
Muzyka w „Panu Tadeuszu” Adama Mickiewicza odgrywa bardzo ważną rolę. Ciekawym muzycznym elementem wprowadzonym przez autora jest m.in. fragment
z księgi VIII. Jest to koncert ptaków i owadów przedłużony o dialog żab z odległych stawów (VIII, 20-50). Opis ten jest stworzony z mistrzowską precyzją. Łatwo z niego wyczytać narastanie głosów i zróżnicowanie odległości. Tłem są szmery, szelesty.
Kolejnym dowodem na to, że muzyka w „Panu Tadeuszu” jest bardzo ważna jest opis wspaniałych koncertów Wojskiego na rogu i Jankiela na cymbałach.
Wojski to niegdyś tytuł urzędowego opiekuna żon i dzieci szlachty w czasie pospolitego ruszenia. W utworze przedstawiany głównie jako zarządca kuchni, mistrz ceremonii, łapacz much i gawędziarz, nie jest wyłącznie staruszkiem gadułą.
Po pierwsze jest dla soplicowskiego towarzystwa niekwestionowanym autorytetem myśliwskim.
Grę Wojskiego poprzedza opis instrumentu. Róg jest przedstawiony za pomocą porównania homeryckiego
„... róg bawoli, długi, cętkowany, kręty jak wąż boa...”.
Opis obejmuje ruchy Wojskiego, sposób trzymania rogu, brzmienie muzyki, echo. Dowodem na piękno tej chwili jest milczenie strzelców i szwaczy.
Muzyka rozbrzmiewająca z rogu charakteryzuje się mocą i czystością.
Wszystko ukazane jest w charakterze polowania (od pobudki, przez szczekanie psów myśliwskich, strzelanie, głosy zwierząt, aż do tryumfu hymnu).W niektórych momentach Wojski przerywa swoją grę wszystkim się zdaje, że on wciąż gra, ale to złudzenie,
to echo wciąż się roznosi. Uważam, że duże znaczenie w opisie tego koncertu
ma natura.
Wojski jakby współpracuje z przyrodą:
„Wysłuchawszy rogowej arcydzieło sztuki, powtarzały je dęby dębom, bukom buki.”.
Na zakończenie narrator pięknie oddaje „ściszenie” muzyki –
„I szła muzyka coraz szersza, coraz dalsza, coraz ciszsza i coraz czystsza, doskonalsza, aż znikła gdzieś daleko, gdzieś na niebios progu!”
Kolejnym dowodem na piękno koncertu jest zachwyt wszystkich, i burza oklasków.
Podobnie mistrzem tylko gry na cymbałkach, był kanclerz Jankiel, który wita legionistów Dąbrowskiego z takim samym wzruszeniem, jak wszyscy Polacy.
Jankiel to stary Żyd, dzierżawca karczmy w dobrach Horeszków. Był wielkim polskim patriotą. Był człowiekiem uczciwym i szanowanym, mimo swojej działalności konspiracyjnej. Słynął w całej okolicy z nadzwyczajnej gry na cymbałach.
W XII księdze gra słynnego poloneza ilustrującego losy Rzeczpospolitej w czasach rozbiorów.
Koncert ten odbywa się na specjalną prośbę Zosi, gdy ona i Tadeusz postanawiają uwłaszczyć chłopów, którzy są im za to bardzo wdzięczni. Odbywa się uczta,
a generał Dąbrowski wznosi toast za zdrowie ludu.
Jankiel gra na cymbałach.
Jest to koncert opisujący historię ojczyzny – Konstytucję 3 Maja, Targowicę,
Mazurka Dąbrowskiego. Gdy rozbrzmiewa Polonez 3 Maja wszyscy są radośni, chcą tańczyć wspominając piękne chwile. Potem Jankiel celowo wprowadza „złowieszcze dźwięki”, aby oddać nastrój zdrady (konfederacja targowicka).
Fałszywe akordy, uporczywe trącenie zdradzieckiej struny zostały wkrótce odczytane przez Klucznika, który zawołał
„Znam, znam głos ten! To jest Targowica”.
Następnie smutne tony, odgłosy szturmu, wystrzały, naśladowanie jęków rannych
i płaczu matek, to były dźwięki ilustrujące rzeź Pragi i powstanie Kościuszkowskie
oraz los żołnierza – tułacza, wygnańca ze zniewolonej ojczyzny,
„...który borem, lasem idzie, z biedy i z głodu przemierając czasem”,
,aż do potężnych tonów
„Jeszcze Polska nie zginęła!”
.„Mazurek Dąbrowskiego” został od razu rozpoznany przez wszystkich. Po zakończeniu koncertu Jankiel całuje w rękę generała Dąbrowskiego, w ten sposób
oddając mu cześć.
Oba powyższe koncerty to z pewnością opisy mistrzowskie, nigdy wcześniej
w literaturze polskiej nie spotykane. Poeta trafnie oddaje każdy dźwięk, reakcję widzów i emocje grającego.
Zarówno koncert Wojskiego jak i Jankiela opisują jakąś historię.
W pierwszym przypadku jest to polowanie, a w drugim to pewnego rodzaju lekcja historii.
Taniec zajmuje niezwykle ważne miejsce we wszystkich kręgach kulturowych. Odgrywa bardzo ważną role w życiu człowieka i może dlatego stał się niezwykle nośnym symbolem literackim. Poprzez układ ruchów ciała i gestów wykonywanych
w takt muzyki tancerze zwykle wyrażali radość ale czasem złość, bunt czy wojownicze nastroje.
W XII księdze „Pana Tadeusza” Adam Mickiewicz przedstawił taniec rdzennie polski-polonez. Jest on symbolem przemijającej polskiej tradycji szlacheckiej, ze wszystkimi jej wadami i zaletami. Podczas tańca przedstawiony jest porządek, prawidłowa kolejność i dobór par.
Poeta chciał wyrazić optymizm dotyczący przyszłości Polski, przywołany wraz z atmosferą epoki Napoleona. Pragnął on przypomnieć i obudzić nadzieję podobną do tej, jaka towarzyszyła podczas kampanii napoleońskiej.
Polonez to wyraz polskości i chociaż szlachta schodzi już z areny dziejowej, a rodzi się nowe, postępowe pokolenie, którego przedstawicielami są Tadeusz i Zosia, nie znaczy to, iż Polski nie czeka wspaniała przyszłość.
Niezwykle barwny jego opis znają chyba wszyscy,
a szczególnie pierwsze słowa:
„ Poloneza czas zacząć... Podkomorzy rusza...”
Rozpoczyna go Podkomorzy, który jest przedstawicielem starszego pokolenia. Odziany jest on w charakterystyczny ubiór szlachecki
„czerwone połyskujące buty (…) świeci się pas suty”
,nieodłącznym elementem jego wyglądu są także podkręcone wąsy oraz
„konfederatka z czaplinymi pióry”.
Poeta, opisując w epopei szlacheckie obyczaje, wielokrotnie podkreśla, używając epitetu „ostatni”, że odchodzą one w przeszłość
(m.in. podtytuł dzieła - Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie). Również przy Podkomorzym,
który prowadzi poloneza, pojawia się ten przymiotnik:
„ ostatni, co tak poloneza wodzi..”
U boku Podkomorzego tańczy Zosia i choć określona zostaje jako „dama” należy
ona do pokolenia młodego.
Polonez przedstawiony zostaje jako rytuał, w którym każdy z tańczących szanuje starego szlachcica
„tłum tancerzy nie śmie dostać kroku”
i zna swoje miejsce w hierarchii. Także dumny Podkomorzy wykonuje określone gesty
i ruchy, obdarza Zosię dużym szacunkiem
„kłania się pokornie”
i choć prowadzi całą kolumnę poloneza, pochłonięty tańcem wydaje się nie zauważać kolejnych par
„Odmienia drogę, rad by towarzyszów zmylić.”
Taniec w „Panu Tadeuszu” spełnia dwie główne funkcje. Przede wszystkim jest to element, który nawiązuje do tradycji i obyczajów szlacheckich. Uczestnicy tańczą go dostojnie i z szacunkiem. Obrzęd ten daje im poczucie dumy wynikającej z bycia Polakami, który przenikał cały utwór.
„z dumą na czole i z wyzwaniem w oku.”
Polonez ma także znaczenie symboliczne, które odczytać można jako pojednanie dwóch pokoleń—Podkomorzego, reprezentującego stare pokolenie pamiętające czasy niepodległej Polski, z Zosią—pokoleniem młodym—żyjącym
w Polsce niesuwerennej, ale dążącym do odzyskania niepodległości, również stał się symbolem pojednania dwóch zwaśnionych przed laty rodów Sopliców i Horeszków – wszak tańczono go z okazji zaręczyn Tadeusza i Zosi.
Uroczysty, taneczny korowód wyraża optymizm, nadzieję na lepsze czasy
i wolność.
Polonez 3 Maja wykonany przez zgromadzonych gości początkowo jest powolny , poważny oraz dostojny ale szybko zmienia się w pełen dynamizmu. Następują zwolnienia i przyspieszenia ruchów , jest hucznie , słychać oklaski oraz okrzyki. Wyraża to entuzjazm, radość znajdujących się gości. Pomimo mnogości metafor opis jest bardzo naturalny, realny, można odnieść wrażanie jakby zabawa znajdowała się tuż obok nas. Scena wyraźnie działa na zmysły słuchu:
„...brzmi muzyka, oklaski zdrowia”
oraz wzroku
„..mieni się cętkowata, różna barwa strojów”
pobudzając wyobraźnie czytelnika. Wznoszone toasty świadczą o dobrym humorze
i miłej atmosferze sprzyjającej ku zabawie. Język jakiego używa autor jest barwny, poetycki, plastyczny, obrazowy i żywy ,dzięki czemu odnosimy wrażenie jakby świat opisywany znajdował się obok nas. Mimo, iż opisy charakteryzują się prostotą
i przejrzystością nie znaczy, że brak w nich bogactwa środków artystycznych.
Język jest zrozumiały naturalny ,wydaje się być dostępny dla każdego , ponieważ autor używa prostych sformułowań.
Polonez jest obok mazura i krakowiaka najstarszym polskim tańcem.
Oprócz niezwykle realistycznego przekazania obyczaju, autor używa go jako symbolu odchodzenia w przeszłość dawnej tradycji. Ale czy rzeczywiście odeszła?.
Przecież w ostatnich latach wszyscy przyszli maturzyści tańczą na studniówkach właśnie poloneza!.
Moim zdaniem taniec i muzyka towarzyszą człowiekowi od ” zawsze „ i są przenoszone z pokolenia na pokolenie.




