Bohaterem utworu jest stary zgorzkniały staruszek- Ebenezer Scrooge. Jest bogatym właścicielem firmy spędzającym życie tylko i wyłącznie nad księgami rachunkowymi, wciąż kalkulując zyski i straty. Ówczesny styl bycia uczynił go człowiekiem zziębłym i obojętnym na otoczenie. Podstawową jego wadą było ogromnne skąpstwo objawiające się na każdym kroku. Zatrudnionego u siebie urzędnika nazwał złodziejem, gdyż ten poprosił go o dzień wolny w Boże Narodzenie. Nie zawierał znajomości w obawie , że każdy kto z nim rozmawia ma ochotę go okraść. Nie zauważał w jakich warunkach żyją inni. Obojętnie mijał żebraków, nie wzruszały go prośby głodnych i zziębniętych dzieci. Nie interesował go los kancelisty i jego chorego synka. Źle traktował nawet swojego siostrzeńca, mimo tego że nie posiadał innej rodziny. Nie odwiedzał ich, obawiając się że musiałby im kupować kosztowne podarki.
Scrooge był człowiekiem na wskroś złym i okrutnym, obojętnym na krzywdę i chętnie wyrządzających ją innym. Uważał że skoro płaci podatki, nie powinno go obchodzić co się dzieje z innymi. Twierdził że ubodzy powinni mieszkać w ''domach poprawy''. Chciał by biedacy poumierali. Nie życzył sobie ich oglądać idąc przez ulicę. Pogrążony w egoistycznych poglądach zapomniał o swojej młodości, gdy był samotnym i skrzywdzonym dzieckiem. Nie chciał pamiętać o swojej młodości. Wszelkie ludzkie uczucia zostały dla niego przekreślone. Chciał tylko się bogacić. Na wszystko patrzył przez pryzmat pieniędzy. Wierzył tylko w to co osiągnął własną pracą. Nie chciał oddawać nikomu swojego majątku. Nie był świadomy nawet tego że jego życie stało się ogromnym koszmarem z perspektywy innych ludzi.
Przemiana bohatera dokonała się za przyczyną jego zmarłego wspólnika Marley'a. Ebenezer'a odwiedziły trzy zjawy , które pokazywały mu epizody przyszłości, teraźniejszości i przeszłości. Duch Wigilijnej Przeszłości przypomniał starcowi dzieciństwo, ukochaną siostrę Fan, konflikt z ojcem, świąteczny wieczór w sklepie, gdzie odbywał praktykę i ukochaną dziewczynę, którą odrzucił z powodów finansowych.
Następna zjawa , Duch Tegorocznych Świąt Bożego narodzenia, pokazuje mu nędzne dzielnice Londynu, gdzie biedacy skromnie obchodzą to święto. W domu kancelisty Bob'a usłyszy okrutną prawdę o sobie.
Wreszcie Duch Przyszłych Wigilii ukaże wizję samotnej śmierci skąpca, którego nikt nie żałuje i nikt nie opłakuje.
Pod wpływem obrazów przedstawionych przez duchy dokonuje się w nim metamorfoza. Zaczyna dostrzegać swoje odwieczne błędy i mówić o nich głośno. Zaczyna litować się nad żebrzącymi i pomaga im. Martwi się chorobą synka pracownika. Wzrusza go świąteczny nastrój. Naprawia błędy i zaczyna żyć nowym życiem.
Przemiana w świadomości bohatera zaowocuje odtąd dobrymi czynami. Stanie się dobrym człowiekiem, a przede wszystkim sprawiedliwym i hojnym chlebodawcą. Jego życie w końcu nabiera nowego sensu.




