Język polski > Współczesność

Moje własne święta Bożego Narodzenia

Autor: Sasher Dodano: 02.12.2009, 16:40

Sprawdź podobne wypracowania

" Moje własne święta bożego narodzenia "
Dzisiejszy dzień zaczął się cudownie. Wraz z Anką i Pawłem wybraliśmy się po bombki do nowo otwartego sklepu "Pióreczko".
Siedzieliśmy tam chyba kilka godzin, aż wkońcu Paweł krzyknął:
-Mam !
-Ale co masz -zapytała ze zdziwieniem Anka.
-Znalazłem wkońcu największą bombkę- chodzcie krzyknął mężczyzna.
W tym momencie wraz z Anką przybiegłyśmy do Pawła. Pokazał on nam piękną, dużą bombkę, koloru niebieskiego, a na niej widniał napis "Pawełek". Gdy wyszliśmy ze sklepu, Anką powiedziała że nie mamy jeszcze kiełbasy ani ziemniaków, a więc poszliśmy do spożywczego. Kolejka była ogromna, odrazu wyszliśmy i poszukaliśmy innego czynnego sklepu spożywczego. Znaleźliśmy sklep "Afrodyta". Kolejki na szczęście nie było i udało nam się kupić jedzenie na wigilię. Po dłuższym czasie wróciliśmy do domu a mama odrazu spytała mnie:
-Gdzie wy tak długo byliście
-Zasiedzieliśmy się w sklepie - odpowiedziałem szybko i poszedłem do góry się przebrać.
Gdy zeszedłem na dół prezenty pod choinką już stały, wszystko było przygotowane do wigilii. Usiedliśmy przy stole, ja siedziałem jak zwykle obok Anki i Pawełka. Jedzenie było cudowne. Po posiłku nasza trójka skoczyła do prezentów. Ja dostałem konika i słodycze, Anka dostała lalkę, Pawełek miśka, tata dostał dezodoranty i piankę do golenia, a mama parasol i torebkę. Po odebraniu prezentów odrazu poszliśmy się bawić do swoich pokojów, a rodzicie rozmawiali w salonie. Gdy nadeszła już późna godzina, mama kazała nam pójść spać.
Tych świąt Bożego Narodzenia, na pewno już nigdy nie zapomnę, będę je mile wspominać.



Patronujemy