Błędny rycerz był to męszczyzna poszukujący przygód oraz dążący do sławy i nieśmiertelności. Jego dewiza głosiła, że obowiązkiem jest "rozgromienie siły", czyli pokonanie zła na tyle, ile jest to możliwe. Za swoje zadanie stawiał sobie "wspomagać nieszczęśliwych" pomoc ludziom, którzy uważają, że ich życie nie ma sensu. Teraz przytoczę kilka argumentów, ktore będą przykładem na to, że dewiza błędnego rycerza jest prawidłowa.
Pierwszym argumentem jest chęć niesienia pomocy przez błędnego rycerza bliźniemu. Osoba, która uważa się za błędnego rycerza bez wahania pomoże staruszce w zaniesieniu zakupów do domu, gdyby zobaczyła, że starsza pani ma problem z niesieniem ciężkich toreb. Jeśli chciałaby podziękować komuś za pomoc zapłatą to ta osoba by jej nie przyjeła.
Kolejnym dowodem na poparcie dewizy błędnego rycerza jest upomnienie kogoś jeśli popełnił drobne oszustwo, że tak się nie powienno robić. Przykładem może być znajomy chłopiec wybiegający ze sklepu, który trzyma paczkę chipsów. Widzimy sklepikarza stojącego na progu i wołającego, że to złodziej. Zatrzymujemy znanego nam kolegę i informujemy go, że powinien oddać to co ukradł oraz przeprosić sprzedawce za swoje zachowanie, inaczej poinformujemy o tym zdarzeniu jego rodziców.
Ostatnim argumentem będzie bezinteresowna pomoc ludziom, którzy są cieżko chorzy i nie ma juz nadzieji na całkowity powrót do zdrowia. Powinniśmy wtedy z nimi dużo przebywać, rozmawiać oraz okazywać im wsparcie , uczucia i zainteresowanie, aby nie czuli się samotni.
Uważam, ż naszym obowiązkiem jest rozgromić siłę i wspomagać nieszczęśliwych, gdyż w ten sposób możemy przyczynić się do polepszenia jakości życia innych oraz sprawić, że świat stanie się chociaż o odrobinę lepszy. Dlatego sądzę, że pomoc ludziom jest naszym obowiązkiem i przyczynia się do odkrywania i zrozumienia samego siebie.




