Pewnej nocy miałam piękny sen. Śniło mi się, że widziałam panią zimę, która przejeżdżała na swych saniach. Machała swą czarodziejska różdżką przypominającą sopel lodu i sprawiała, że wszystko zaraz pokrywało się białymi, krótkimi igiełkami.
Królowa Zimy wyglądała jak wyrzeźbiona w lodzie kobieta. Miała długie, kręcone, białe włosy ciągnące się po ziemi. Jej oczy z perspektywy wyglądające jak mały niebieski kamyczek, które były bardzo wyraziste, gęste rzęsy dodały im uroku. Twarz była okrągła blada nos niepozornie zadarty do góry. Czoło wysokie,na które spadały białe , kręcone kosmyki włosów.
Wyraz jej twarzy wyraźnie dawał do zrozumienia , że była wesoła być możne dlatego,ze był to pierwszy dzień zimy.
Pani Zima buła wysoka i szczupła, szyje miała krótką, ręce gładkie i delikatne jak jedwab..
Ubrana w lśniącą od śniegu suknie, która, była długa i rozłożysta ozdobiona koronka wykonana z płatków śniegu. Miała także pelerynę z kapturem, która była zrobiona ze śnieżnego puchu. Buty na wysokim obcasie zrobione z lodu, ozdobione dużą ilością płatków śniegu i lodowych pereł. Kolia, którą miała na szyi była z sopli lodu.
Mój piękny sen o Królowej Zimy przerwał dzwoniący budzik , który oznaczał ze musiałam wstać i iść do szkoły.




