Pewnego razu Mateusz stał na progu pokoju i czytał gazetę . Nagle zdrętwiał i upadł.Ania rzuciła z rąk kwiaty i równo z Marylą podbiegła pod Mateusza . Maryla kazała Ani pójść do stajni po Marcina , żeby pojechał i po drodze opowiedział Barrym co się stało . Lekarz przyjechał i powiedział , że Mateusz nie żyje . Oraz stwierdził , że śmierć była nagła i bezbolesna.Nikt nie mógł znaleźć przyczyny
śmierci . Ale wszystko wyjaśniała gazeta , którą trzymał w rękach . Pisało w niej ,że bank , w którym mieli wszystkie oszczędności zbankrutował . Wieczorem do pokoiku Ani na facjatce przyszłą Diana i zapytała czy może zostać u niej na noc aby ją wesprzeć . Ania odpowiedziała, że chce zostać sama . W nocy Ania myślała o Mateuszu i się rozpłakała . Maryla usłyszała płacz i poszła do Ani i powiedziała
,że płacz nie przywróci im Mateusza. Było im smutno bez Mateusza ale musiały jakoś żyć . Obie bardzo go kochały.Dla Ani był prawie jak ojciec a dla Maryli dobrym bratem . Dzięki niemu Ania mogła żyć swobodnie . Pewnego razu poświęcił się dla Ani mimo wstydu kupił jej sukienkę z bufami. W ten sposób po raz pierwszy okazał jej poszanowanie i miłość . Mateusz nigdy nie zaznał prawdziwego ojcostwa . Od dziecka mieszkał z Marylą (dobrą siostrą). Po zaadoptowani to Maryla zajęła się wychowaniem Ani .Ale mimo to on ją zawsze pocieszał i chciał dla niej jak najlepiej. Pierwszym razem on ją spotkał i przywiózł na Zielone Wzgórze. I całą przyjaźń Ani i Mateusza skończyła się dobrze ale przygody Ani nie.
Kto wie może gdyby bank nie zbankrutował to Mateusz by żył. Ale te rozważania zostawmy autorce te książki. I zajmijmy się dalszymi przygodami Ani.




