Książka "Kamienie na szaniec" Aleksandra Kamińskiego opowiada o losach Zośki (Tadeusz Zawadzki), Rudego (Jan Bytnar), Alka (Aleksy Dawidowski) i ich przyjaciół w Warszawie pod okupacją niemiecką w latach 1939 - 1943. Jest to opowieść reportażowa z elementami gawędy, autor oparł ją o pamiętniki Zośki i własne wspomnienia z tamtego okresu. Towarzyszymy bohaterom od momentu skończenia przez nich szkoły, poprzez wybuch wojny, akcje propagandowe, Mały Sabotaż i akcje dywersyjne.
Książka przenosi w inny wymiar - rzeczywistość wojenną, z jaką musieli poradzić sobie bohaterowie. Jednak kłamstwem byłoby stwierdzenie, że pochłonie wyłącznie ludzi interesujących się tematyką wojenną. Zawiera nie tylko opis akcji bojowych przeciwko Niemcom, ale także refleksje młodych ludzi na temat Polski i świata, ich marzenia, plany na przyszłość, przyjaźń, miłość oraz wartości takie jak odwaga, braterstwo czy patriotyzm, zapominane niestety przez ludzi XXI wieku. Możemy poznać życie w okupywanej Warszawie, dowiedzieć się, jak radzono sobie z przeciwnościami losu, nawet takimi zwykłymi, codziennymi. Przyglądamy się narodowi polskiemu, jago nadziejom, zwycięstwom, klęskom, temu, jak musiał otrząsnąć się psychicznie po przegranej kampanii wrześniowej i przyzwyczaić się do nowej, przerażającej rzeczywistości. Bohaterowie są opisani szczegółowo, w książce znajdziemy wiele charakterystyk, dzięki czemu Alek, Zośka i Rudy stają się czytelnikom bliżsi a refleksje i dyskusje na temat ich życia, chęci poprawy swych słabych stron czy o Polsce powojennej zaczynają głębiej zastanawiać.
Styl pisania książki przypomina charakterem 'opowieści przy ognisku', także język jest zrozumiały i prosty. Należy dodać, że autor pisał ją "na gorąco".
Mnie osobiście książka się podobała i polecam ją wszystkim, bo każdy czytelnik znajdzie w niej coś dla siebie.




