Język polski > Romantyzm

"Rozczarowania romantycznych kochanków" na podstawie fragmentu "Kordian" - J.Słowackiego i "Lalka" - B.Prusa.

Autor: numberOne Dodano: 13.12.2009, 18:47

Sprawdź podobne wypracowania

Tematem mojej pracy będą rozczarowania romantycznych kochanków. W swojej wypowiedzi posłużę się fragmentami utworów J. Słowackiego pt.: "Kordian" i B. Prusa pt.: "Lalka".

Przechodząc do analizy fragmentu pierwszego utworu na wstępie warto zauważyć, iż bohater podróżując po Europie, przybył do Włoch i tam nawiązał romans z Wiolettą. Z początku fragmentu dowiadujemy się, że w odpowiedzi na pytanie zadane Wioletcie o jej uczucia do niego, otrzymuje zapewnienie o swojej głębokiej miłości ze strony kobiety. Jednak jak się później okazuje, Wioletcie zależy tylko na majątku i klejnotach jakimi została obdarowana przez Kordiana. Ona wyżej ceni dobra materialne, niż uczucia. W momencie, gdy dowiaduje się o przegranej, jakiej dopuścił się bohater kieruje do niego następujące słowa: "Przegrałeś moje serce razem z klejnotami!!". Cytat ten ukazuje nam jaką materialistką jest Wioletta i w dodatku jak bardzo jest nieszczera wobec Kordiana. Zatem możemy wywnioskować, że uczucia bohaterki zmieniają się pod wpływem majątku Kordiana. Gdy obdarzał ją brylantami mówiła do niego: "Jam stokroć mówiła, żeś mi droższy nad życie", zaś gdy dowiedziała się o przegranej nagle zmieniła zdanie co do swoich uczuć mówiąc: "Jedź z diabłem" "Niech Cię głód zabije, zapali pragnienie!". Analogiczna sytuacja ma miejsce, gdy Kordian postanawia wyruszyć w nieznane. Wioletty z początku nie interesuje ten fakt, lecz gdy bohater wspomina o złotych podkowach koni, za które "uczt wyprawi cztery", kobieta od razu zmienia zdanie i szybko decyduje, aby udać się w podróż z mężczyzną. Jednakże gdy w drodze okazuje się, że koń zgubił podkowy, Wioletta opuszcza Kordiana z wielką goryczą i życzy mu, aby dalsza podróż mu się nie powiodła. Kordian niewiele myśląc wyrusza dalej sam w nieznane ("dalej mój koniu (...)"), bo właśnie zdał sobie sprawę, jak fałszywa jest Wioletta: "Siada na konia i patrzy na nią z uśmiechem wzgardy". Dodatkowo mówi o niej z ironią: "Prawdziwie ta kobieta kocha mię szalenie".

Przechodząc do analizy fragmentu drugiego utworu na wstępie od razu można zauważyć, iż Wokulski robi sobie pewnego rodzaju "rachunek z życia". Dochodzi do wniosku, że Izabela to nie kobieta dla niego. Zagłębia się w swe rozważania coraz bardziej i bardziej, o czym świadczą wielokrotne pytania i wielokropki. Zdaje sobie sprawę z tego, że od razu mógł przewidzieć jak zakończą się jego podboje do atrakcyjnej panny: "Właściwie nie spotkała mnie żadna niespodzianka, wszystko można było z góry przewidzieć" - mówi.
W dalszych rozważaniach na temat arystokratycznej piękności Wokulski dostrzega, co tak na prawdę było cenione przez Izabelę i "co ją zajmowało". "Bale, rauty, koncerta, stroje". Bohater dochodzi do wniosku, że kobieta kokietowała mężczyzn i nie potrafiła obdarzyć ich prawdziwym uczuciem: "jej miłość, towar fałszywy".
Można by nawet rzec, że Wokulski ma do siebie żal o to, ze patrzył na kobiety na podstawie już wcześniej wyimaginowanych przez siebie postaci poprzez poezję: "Trzeba było poznawać kobiety nie przez okulary Mickiewiczów, Krasińskich albo Słowackich ale ze statystyki".

Porównując postawy obu bohaterów, można dopatrzeć się w nich cech wspólnych jak i takich, które ich różnią.
Po pierwsze z początku obaj wierzyli w prawdziwą miłość, ale szybko przekonali się, że nie jest to słuszne założenie, ponieważ zauważyli u swoich kobiet, iż bogactwo przedkładają one nad tak piękne uczucie jakim jest miłość do drugiej osoby. Kordian i Wokulski zauważyli jakimi materialistkami są Wioletta zarówno jak i Izabela. Kobiety wolały zaznawać szczęścia ze wszelkich dóbr materialnych jakie posiadały, aniżeli od drugiej osoby, z którą mogą być szczęśliwe do końca swojego życia.
Cechą, która różni bohaterów jest podejście do momentu kulminacyjnego, w którym wychodzi przysłowie: "wyszło szydło z worka".
Kordian po opuszczeniu przez Wiolettę nie zdaje się wybitnie przejmować tym, co się stało, zaś Wokulski reaguje bardzo emocjonalnie. Nie może sobie wybaczyć, że Izabela tak go potraktowała.

Reasumując uważam, iż dla obu bohaterów miłość jest w życiu najważniejsza. Nie przedkładają nad nią wartości materialnych. Po tym jak dowiadują się prawdy o swoich wybrankach przeżywają wielkie rozczarowanie, lecz Kordian nie podchodzi do tego tak emocjonalnie jak bohater "Lalki" - Stanisław Wokulski.




Patronujemy