Język polski > Romantyzm

Różne sposoby przeżywania cierpienia w kulturze. Porównując interpretacje II części „Dziadów” Mickiewicza i „Prometeusza” Staffa, ukaż wieloznaczność motywu i wpisz teksty w kulturę.

Autor: Ziutas Dodano: 16.12.2010, 19:49

Sprawdź podobne wypracowania

Motyw cierpienia był poruszany w mitologii. Przedstawiano tam chociażby męczarnie Syzyfa, który został skazany na niekończącą się pracę. Mickiewicz w II części „Dziadów” oraz Staff w wierszu „Prometeusz” również nawiązują do motywu cierpienia.
Postać Widma z „Dziadów” została ukarana za swoją bezduszność i obojętny stosunek na cierpienie innych. Ubolewa nad swoim cierpieniem: „Okropne cierpię męczarnie.” i nad tym, że nigdy się ono nie skończy: „Nie masz, nie masz mękom końca!”. Można zauważyć tutaj nawiązanie do mitu o Syzyfie i o jego niekończącej się męce. Udręka Widma polega na tym, że błąka się po ziemi, nie mogąc dostać się ani do nieba, ani do piekła; trawi je również głód, gdyż ludzie (w postaci ptaków) , których skrzywdził, wyjadają mu wszystko.
Sowa z „Dziadów” również przeżywa cierpienie. W tym wypadku jest ono niezasłużone – nie zawiniła ona w żaden sposób i jest tylko ofiarą Widma. Jej cierpieniem jest śmierć – która nastąpiła przez zamarznięcie: „Zmarzłam razem z dziecięciem”. Sowa wypomina to swojemu oprawcy. Mści się na nim, wyjadając mu jedzenie i przytłaczając go: „Nie lubisz umierać z głodu!”. Mickiewicz jako poeta epoki romantyzmu porusza w „Dziadach” cierpienie zapewne z tego względu, że ten motyw był w romantyzmie jednym z najcharakterystyczniejszych.
Staff w wierszu „Prometeusz” jasno nawiązuje do mitologii i mitu o Prometeuszu, który został ukarany za kradzież. Cierpi on, gdyż przywiązano go do skały, dokąd przylatuje codziennie sęp wydziobując u kawałek wątroby. Staff wyśmiewco przedstawia mit. W jego wersji, Prometeusz nie chce kończyć swojego cierpienia: „Nie ma mowy, nie tykaj kajdan”. Wie, że męczy się dla jakiejś idei, dobra ogółu – w tym przypadku dla ludzi, których sam ulepił z gliny i łez. Duma (zostaje też nazwany pyszałkiem) i honor nie pozwalają mu się poddać. Łatwo dostrzec w wierszu postawę prometejską, czyli cierpienia własnego w imię ogółu.
Jak widać, motyw cierpienia odznacza się naprawdę sporą wieloznacznością. Można cierpieć jak Widmo, za karę za przewinienia. Inni męczą się bez powodu, niezasłużenie i niesprawiedliwie – przykładem na to jest Sowa. Zdarzają się także przypadki katuszy dla idei, oraz dla ogółu – tutaj wybija się Prometeusz. Bez względu na to, czym ono jest spowodowane, wiąże się z potwornym bólem, niekoniecznie tylko fizycznym.




Patronujemy