Dnia 26 marca 1943r. dowodziłem Akcją pod Arsenałem. Celem tej akcji było odbicie harcmistrza JAna Bytnara. "Rudego'' z rąk gestapo, który został zatrzymany dnia 23 marca o godzinie 4:30. wraz z ojcem zabrano ich na Pawiak. A następnie został zabrano Jana na badania na Aleje Szucha.
JUż około godziny siódmej alarmowo zwołali sie przyjaciele Rudego. Niebawem potem zaczęli planować akcję. "Wesoły'' miał dowiedzieć sie, kiedy i jak będzie przewożony Rudy z Pawiaku na Aleke Szucha.W tym czasie chłopcy przygotowywali amunicję niezbędną do tej akcji. Następnie wybrano mnie, Stanisława Broniewskiego, na dowódcę akcji. A dowódcą grupy był Tadeusz Zawadzki ''Zośka''
KAretka miała jechać około godziny siedemnastej ul. Bielańską. Wraz z moim oddziałem przybyliśmy na miejsce około godziny drugiej po południu. NA ulicy na szczęście nie byłodużo osób, a auta i motocykle przejezdżały i znikały. Lecz jeden policjant widząc pistolety w rękach młodych ludzi wytrzeszczył oczy, a jego ręka zaczęła szukać reworweru. Zośkakrzyczał,aby odczedł ,ale ten wyciągnął pistolet i celował w Zośkę. Lecz ten szybciej nacisnął sput i zabił policjanta. NAgle więzniarka niemiecka,widząc niezrozumiałą sytuację, skręciła na lewo w Długą i dodał gazu. Ale chłopcy zaczęli rzucać butelkami z benzyną, a wiezniarka stanęła w płomieniach. I zaczęła sie seria strzałów. Alek otworzył tył więzniarki wszyscy więzniowie zaczęli gwałtownie uciekać. Rudy wychodził na czworakach z pod ławki. Wyglądał strasznie, miał mnóstwo sińców. Rudy €śmiechnął sie do nas lekko. A w tym czasie na jezdni leżało już patu zabitych gestapowców. Każda sekcja miała oddalić sie w różne strony. Alek stał na czele sekcji granatowej . Szedł od Długiej w kierunku Miodowej. Zbliżał się on do Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej, kiedy zobaczyłem, żę został postrzelony w brzuch przez Niemca.
Leżący na chodniku Alek odbezpieczył granat i rzucił go tu bramie, gdzie schowali się urzędnicy. Rannego Glizdę wciągnięli do auta. Ich auto były śledzone przez cięzarówkę niemiecką. Ciężarówka wyprzedziła auto i chciała zatarasować im przejazd. Alek rzucił granat , który trzymał w ręku, pod ciężarówkę ,a szofer auta skręcił na chodnik. I rozległ sie ogromny wybuch ciężarówki. Auto z Alkiem przybyło pod Żoliborz. Glizda I rudy byli bezpieczni.
NA skutek akcji rany odniósł Alek, a cel został osiągnięty 30 marca 1943r. Alek oraz Rudy umarli na skutek odniesionych ran.
Moim zdaniem powinibyśmybyć dumni z całej grupy chłopców, która brała udział w Akcji pod Arsenałem. Poświecili oni swoje życie dla ratowania przyjaciela.




