Język polski > Prace przekrojowe

Topos świata – teatru we fraszce Jana Kochanowskiego „O żywocie ludzkim” i fragmencie „Lalki”

Autor: deleted63303 Dodano: 24.12.2009, 23:01

Sprawdź podobne wypracowania

W dramacie „Jak wam się podoba?” William Szekspir napisał: „Świat jest teatrem, aktorami ludzie, /Którzy kolejno wchodzą i znikają”. Odniósł się w ten sposób do starożytnej koncepcji theatrum mundi – teatru świata. Zgodnie z tą platońską koncepcją człowiek jest tylko odtwórcą roli napisanej wcześniej dla niego, a gdy już spełni swoje zadanie schodzi ze sceny – umiera. Tak więc świat jest sceną teatru, człowiek grającą na niej marionetką a jego życie przedstawieniem. Rola Boga to sterowanie lalkami, pociąganie za sznurki i decydowanie o losach człowieka – jest on scenarzystą i reżyserem.
Topos świata – teatru był bardzo popularny w renesansie, gdzie człowiek żyjący w harmonii ze światem znajdował się w centrum zainteresowania artystów. Jan Kochanowski w swoim utworze pt. „O żywocie ludzkim” zastanawia się nad życiem człowieka. Fraszka posiada osiem wersów z parzystymi rymami i zaczyna się anaforą Jest to wiersz filozoficzno-refleksyjny, podmiot liryczny pełni rolę nauczyciela, przedstawiającego prawa rządzące światem. Choć wie więcej, niż ludzie, których naucza, nie tylko nie wywyższa się, ale i utożsamia się z adresatami – zwykłymi ludźmi, ponieważ sam również ulega tym prawom. Utwór zaczyna się od stwierdzenia, że cokolwiek robimy czy myślimy, to zwykła błahostka. Następnie pojawia się myśl o niepewności losu: „Nie masz na świecie żadnej pewnej rzeczy, /Próżno tu człowiek ma co mieć na pieczy”. Podmiot liryczny rozwija ją poprzez wyliczenie nietrwałych wartości, gorzko podkreśla marność życia ludzkiego przez porównanie przemijania wszystkich ważnych dla nas rzeczy do schnięcia polnej trawy. Dwa końcowe wersy: „Naśmiawszy się nam i naszym porządkom, /Wemkną nas w mieszek, jako czynią łątkom” są puentą całego utworu i porównują ludzi do kukiełek, które gdy tylko skończy się przedstawienie i stają się niepotrzebne, są chowane do worka i zapomniane.
Także Prus w „Lalce” nawiązał do motywu świata jako teatru już samym tytułem powieści. Jest on niejednoznaczny i może być interpretowany na różne sposoby. W drugim rozdziale utworu autor przedstawia niedzielne porządki przeprowadzane w sklepie Wokulskiego przez subiekta Rzeckiego. Ignacy wyjmował wszystkie mechaniczne zabawki, nakręcał je i rozmyślał nad ludzkim życiem. Lalki traktował jak ludzi, mówił do nich i przedstawiał im przyszły los. „Wykręcą się sprężyny i pójdziecie na powrót do szafy” – ich rola jest ściśle określona, nieużywane lub zepsute zostaną odłożone do szuflady i zapomniane. Subiekt reżyseruje własny spektakl i dzięki swej zabawie odkrywa podobieństwo świata marionetek do świata ludzi, których losy także są już dawno zaplanowane.
Rzecki niejednokrotnie kontempluje otaczający go świat: „Marionetki!... Wszystko marionetki!... Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co im każe sprężyna, taka ślepa jak one...” Za każdym razem gdy układa w niedzielę wystawę sklepową dochodzi do wniosku, że człowiek jest jak nakręcana marionetka, lalka, której się wydaje, że robi, co chce, choć w rzeczywistości może zrobić tylko tyle, na ile pozwoli jej sprężyna. „Dopomóc do szczęścia jeden drugiemu nie potrafi - myślał - ale zrujnować cudze życie umieją tak dobrze, jak gdyby byli ludźmi..." Lalki nie potrafią się wzajemnie uszczęśliwiać, ale nakręcone mają szczególną skłonność do przeszkadzania sobie i rujnowania życia (spychanie się wzajemne z blatu) jak bywa też w przypadku ludzi.
Bohaterowie powieści również przypominają marionetki. Wokulski zrobiłby wszystko dla Izabeli ( jest jak narażający kark akrobata, którym bawił się Rzecki), podczas gdy ona się nim tylko bawi i manipuluje. Często grają oni też nie swoje role, by zachować pozory. Bardzo dobrym przykładem jest gra Łęckiej przed Wokulskim – kobieta zgrywa niewinną istotę zakochaną bez pamięci w uczciwym kupcu, choć naprawdę jest nieczułą materialistką i ma romans ze Starskim – przedstawicielem swojej klasy.
Choć utwory różnią się rodzajem literackim: „O żywocie ludzkim” to liryka a „Lalka” to epika oraz czasem powstania: powieść pochodzi z pozytywizmu a fraszka z renesansu, można znaleźć w nich podobieństwa. W obu utworach ludzie zostali porównani do kukiełek – pojawił się motyw świata jako teatru. Po odegraniu swojej roli – mniejszej, czy większej – lalki i ludzie kończą tak samo: bezużyteczni są zapominani i odsunięci. Wszelkie próby zmiany swego losu nie zdają się na nic, bo wszystko zależy od reżysera sztuki, jaką jest życie. Człowiek dąży do jakiegoś celu, myśli, że sam decyduje o swoim życiu, jednak jego życiem kierują siły wyższe. Dążący do celu nie ma jednak szans jego zrealizowania, jest z góry skazany na przegraną, ponieważ życie jest w rzeczywistości wędrówką do śmierci.




Patronujemy