Język polski > Pozostałe prace

Wspaniały prezent

Autor: MARTUSIA15 Dodano: 22.10.2009, 20:58

Sprawdź podobne wypracowania

Zbliżała się jesień, wraz z jesienią nadchodziły moje urodziny. Oczywiście długi czas minął zanim one nadeszły. Po kilku tygodniach w końcu się ich doczekałam.
Nadszedł ten dzień - dzień moich urodzin. Wstałam radosna, mająca nadzieje ze ten dzień będzię cudpwny. Uszykowałam się, ładnie ubrałam i poszłam do szkoły. Wszyscy tajemniczo szeptali, patrzać na mnie. Domyślałam się że cos dla mnie szykują. Gdy przyszła wychowawczyni , weszliśmy do klasy i usiedliśmy w ławkach. Nikt się nie odzywał, nie śpiewał ,, Sto lat''. Zmartwiłam się.
Czyżby zapomnieli o moich urodzinach. Wszystko możliwe. Moja klasa żyje w ciagłym biegu. Minęła pierwsza lekcj, druga lekcja,... . Rozpoczęła się ostatnia lekcja. Lekcja j.polskiego. Pani zrobiła niezapowiedzianą kartkówkę. Treść kartkowki był taki : Napisz życzenia kolerzance lub przyjaciołce o której powiesz pare, miłych słów. Wszyscy wzięli się za pisanie. Pani zebrała kartkówki i zabraliśmy się do lekcji. W ostatnich 10 min wstała moja kolerzanka. Powiedziała:
- W dniu tak pięknym i radosnym życzymy Ci Madziu zrowia, szczęścia i wszystkiego czego zapragniesz. Wstańcie wszyscy - krzyknęła Kinga.
- Dziękuje, myślałam że zapomnieliście.
- O uodzinach naszych uczniów nigd nie zapominamy.
Klasa zaczęła śpiewać. Sto lat, sto lat,...
- Kinga podeszła i podała mi kwadratowe pudełko.
- Co to jest ?
- Prezent od całej klasy.Zobacz. - powiedziała
Otworzyłam i zobaczyłam. Był to srebrny, śliczny łańcuszek. Podziękowałam i wszyscy usiedli. Ostatnie minuty lekcji mineły jak szalone. Gdy usłyszelismy dzwonek, informujacy koniec lekcji wszyscy wybiegli z klas i poszli do domu.
Z usmiechem wracałam do domu. Po drodze zauważyłam piękno jesieni, której wcześniej nie zauważałam. Usiadłam w parku, czekałam tam na moją przyjaciółkę Agatę. Spotkać tam się mieliśmy, gdyż szliśmy na urodzinowy spacer. Po chwili wsłuchiwania się śpiewu ptaków przyszła Agata.
W zziębniętych rękac trzymała mała paczuszkę. Podała mi, złożyła życzenia i ucałowała.
- Wszystkiego najlepszego Magdo.
- Dziekuje, nie trzebabyło.
- Żaden kłopot.
- Idziemy ? - zapytałam
- Pewnie - odparła
Rozmawialismy o szkole, rodzinie, o klaise która zrobiła mi wielką niespodziankę. Kiedy kumpela powiedziała,
- Nie otworzysz prezentu?- spytała
- A.. tak chętnie. Usiądziemy tutaj?
- Tak.
Gdy zajrzałam, w pewnej chwili pomyślała : album mi kupiła ?
Wyciągnęłam go. Otworzyłam a tak prześliczne zdjęcia, które robiliśmy soierazem z poprzedniego spaceru.Byłam zachwycona, gdyż nie dostałam nigdy takiego superowego prezentu.
Agata odprowadziła mnie do domu. Tam czekała na mnie moja rodzina .
Przy samym wejściu siotry, brat i rodzice zaczeli spiewać piosenkę urodzinową.
Znowu, zrobili mi niespodzinkę, Ucieszyłam się bardzo. Rodzice kupili mi książkę o przyrodzie, kiedy interesował sie nią. Rodzeństwo kupili mi kwiata oraz świecące kolczyki. Wiedzieli co lubię, Biżuterię, przyroda. Świetnie , ucieszyłam się. Weszłam do pokoju na stole stało mnóstwo jedzenia i ogromny tort urodzinowy. Pomyślałam zyczenie i zdmuchnęłam wszystkie świeczki.
Jeszcze raz podzieńkowałam za prezenty i zabraliśmy się do jedzenia.
Najpiękniejszym prezentem nie były te za które wydali mnóstwo pieniędzy, lecz takie które jest prosto z serca. Zrozumiałam ,że takie prezenty przynoszą więcej przyjemności niztakie które kupimy zza fortunę w sklepie.




Patronujemy