Język polski > Romantyzm

"Udało mi się przetrwać" - Robinson Crusoe.

Autor: 99tomek99 Dodano: 07.02.2012, 16:25

Sprawdź podobne wypracowania

     Gdy na wyspie żyłem już dwadzieścia cztery lata, bardzo się cieszyłem, że mam jeszcze szansę na ucieczkę. Kiedy jeszcze dwadzieścia cztery lata temu, znalazłem się na tej wyspie, bałem się, że nie uda mi się z niej uciec.

     Obawiałem się także tego, że żyją tu ludożercy i mnie zjedzą. Gdy po tych wszystkich latach, starałem się zapoznać się z tą wyspą, udało mi się, ale zauważyłem, że żyją tu dzikie zwierzęta. Przestraszyłem się, więc postanowiłęm zbudować sobie jakieś schronienie. Z rozbitego statku zostało pare rzeczy, które by sięprzydały. Gdy już pozbierałem te rzeczy, postanowiłem zbudować sobie jakieś schronienie. Wkońcu mi się udało, zbudowałem sobie dom. Wtedy zrozumiałem, że muszę sobie ze wszystkim dawać radę samemu, przy zdobywaniu jedzenia, ponieważ pożywienie, które było na statku, już mi się kończyło. Dlatego postanowiłem strzelać do zwierząt, aby zdobyć pożywienie. Pewnego razu zabiłem nawet matkę małego koziątka. Zrobiło mi się smutno, że zabiłem jego matkę, więc je przygarnęłem i wychowałem. Wtedy pomyślałem, że jak złapię więcej koziąt i kozłów, to zrobię dla nich zagrodę, i będzie ich więcej, bo będą się rozmnażały, więc będę miał co jeść. Udało mi się złapać parę kóz i koźląt, wtedy mój plan się powiódł. Raz wyrzuciłem ziarna zboża i ryżu przed dom. Zauważyłem, że coś w tym miejscu wyrosło, ale wiedziałem, że były to nasiona, które wyrzuciłem. Byłem zdziwiony, ponieważ ziarna były podgrzane. przez szczury.

      Wymyśliłem dlatego, że założe hodowlę zboża. Żywiłem się tak i żyłem jeszcze na wyspie przez cztery lata, aż do mojego ocalenia. Byłem bardzo wdzięczny kapitanowi statku angielskiego. Wtedy powróciłem do rodzinnego miasta, i zauważyłem, że moi rodzice nie żyją. Tam założyłem rodzinę i miałem dzieci.




Patronujemy