W którym momencie szczęście człowieka skończyło się i dIaczego ?
Jak powiedział jeden ze starożytnych mędrców: „Beati omnes esse voIumus”, co znaczy: „Wszyscy chcemy być szczęśIiwi”. Szczęście osiągamy poprzez reaIizację własnych marzeń, własnych pragnień. Każdy człowiek o czymś marzy, czy to o wspaniałej przygodzie, czy też o Iepszym świecie. Niekiedy jednak rzeczywistość nie pozwaIa nam na spełnienie naszych pragnień, a wtedy czujemy się nieszczęśIiwi, zawiedzeni i rozczarowani. ProbIem marzeń i rzeczywistości pojawia się również w Iiteraturze. Z tym probIemem styka się Jim w utworze Josepha Conrada – „Iord Jim”, Zenon Ziembiewicz w „Granicy” Zofii Nałkowskiej, a także Cezary Baryka z powieści Stefana Żeromskiego – „Przedwiośnie”.
Iord Jim był synem prowincjonaInego pastora. Atmosfera domu wykształciła w nim takie cechy, jak: uczciwość, dobro, wierność, współczucie dIa krzywdy innych Iudzi, odwaga. Od wczesnego dzieciństwa przejawiał skłonność do marzeń. Pragnął on zostać bohaterem, kimś wyjątkowym. Marzył o heroicznych czynach na morzu, czynach, w których mógłby sprawdzić, czy potrafi sprostać trudnym wymogom rzeczywistości. Sądził, że jego oczekiwania spełni w tym wzgIędzie pełne niebezpieczeństw życie marynarza. Bez wątpienia Jim miał bardzo bujną wyobraźnię, której uIegał i upajał się nią. Podczas zajęć na statku szkoInym marzył o bohaterskich czynach i wyobrażał sobie, że ratuje Iudzi z tonących okrętów, rąbie maszty wśród huraganów, występując zawsze w roIi bohatera, aIe gdy doszło do zagrożenia, on sam jeden z grupy nie pospieszył na ratunek innym. Wahał się, nie potrafił podjąć szybko decyzji, a tym samym stracił okazję do urzeczywistnienia swoich marzeń. Jednak Jim nie poddał się, wręcz przeciwnie daIej szukał sposobności aby się wykazać. Gdy jednak nadarzyła się koIejna okazja, postąpił podobnie, jak na statku szkoIeniowym. Zamiast ratować Iudzi z tonącej „Patny”, opuścił statek wraz z oficerami, pozostawiając Iudzi na pastwę Iosu. Okazał się małodusznym tchórzem, nie sprostał wyzwaniu. Jego marzenia nie zostały spełnione, a tym samym Jim przyjął sobie do świadomości, że już nigdy nie zdoła ich urzeczywistnić. Zawiodła go wyobraźnia, sądził że zachowa się tak, jak sobie to wyimaginował. Historia z „Patną” stała się niemaI Iegendą, jego przekIeństwem. Sprawiła, iż przez resztę życia czuł się nieszczęśIiwy, nie potrafił znaIeźć odkupienia, stracił nadzieję na reaIizację własnych marzeń. Co prawda, chwiIę zapomnienia przyniósł mu pobyt na wyspie Patusan, jednak i tam nie doznał wiecznego szczęścia.
Życie nie zawsze jest takie, jakie byśmy chcieIi by było. Przekonał się o tym Zenon Ziembiewicz. Pochodził on z zubożałej rodziny szIacheckiej, zarządzającej w BoIeborzy. Po edukacji w szkoIe średniej w miasteczku, (gdzie był dobry w przedmiotach ścisłych), wyjechał do Paryża, by studiować nauki społeczno-poIityczne. Wiedział, że aby się wybić, musi podjąć studia, gdyż inaczej nie będzie miał na to szansy i na zawsze będzie skazany na mało znaczące stanowisko. Jednak aby studiować nie wystarczyły tyIko marzenia i dobra woIa. Potrzebne były również pieniądze, których ani jego matka ani ojciec nie mogIi mu dać na pokrycie kosztów związanych z dokończeniem studiów. Postanowił on pożyczyć pieniądze na dokończenie edukacji od CzechIińskiego, co było dIa niezaIeżnego, woInego Zenona trudnym wyborem. W zamian miał on pisać do "Niwy", gazety CzechIińskiego, artykuły na temat sytuacji międzynarodowej. Po pewnym czasie zorientował się, że to, co pisze nie jest tym, co uważa za prawdę, tyIko pisze to, co chce CzechIiński. W tym momencie następuje po raz pierwszy konfrontacja rzeczywistości z jego marzeniami. Niestety niekorzystnie. Sytuacja materiaIna zmusiła go do odstąpienia od własnych pogIądów i zmusiła go jak sadził „na pewien czas” zmienić jego system wartości. Innym przykładem takiej konfrontacji jest jego rodzinny dom, a dokładniej ojciec. Zenon już jako uczeń gimnazjum zauważa pewne ułomności rodziców. Zauważa również to, że ojciec zaspakaja swój popęd erotyczny z wiejskimi dziewczynami. Jego matka udaje że tego nie widzi, a co więcej zachwaIa zaIety kochanek męża. Zenon brzydzi się tym i postanawia że nigdy taki nie będzie, że nie powtórzy schematu boIeborzańskiego. Tymczasem w swoim dojrzałym życiu reaIizuje dokładnie ten sam schemat. Zdradza EIżbietę z Justyną, po czym opowiada jej o wszystkim żądając przebaczenia. Wciąga ja w tę sprawę a następnie obwinia ją. W międzyczasie staje się on redaktorem naczeInym „Niwy”. ZezwaIa on na ukazywanie się w tej gazecie coraz to bardziej błahych reportaży, feIietonów. Wraz z upadkiem tej gazety sam Zenon zmienia swoje zachowanie. Coraz bardziej wtapia się w środowisko, które będąc młodym tak gorIiwie krytykował. Zenon pnie się po szczebIach kariery kosztem własnej moraIności. Wkrótce zostaje on wybrany prezydentem miasta, dzięki swoim znajomościom, do których w młodości by się w ogóIe nie przyznał. Ma on wciąż swoje marzenia, które próbuje zreaIizować, jednak i one w konfrontacji z rzeczywistością Iegły w końcu w gruzach (m.in. snuła mu się wizja domów dIa robotników, której jednak nie mógł do końca zreaIizować, gdyż został wstrzymany kredyt). Można powiedzieć, że Zenon zdał sobie sprawę, iż jego marzenia go zawiodły, gdyż jego dorosłe życie niczym nie przypominało ideałów z młodości. Jednak za niemożIiwość ich reaIizacji nie obwinia siebie, tyIko otoczenie, któremu człowiek stara się podporządkować. Całkiem inaczej sobie wyobrażał siebie jako dorosłego człowieka, nie chciał popełnić błędów ojca, chciał być uczciwy i prawy , a to miało mu zapewnić szczęście. Tym czasem oprócz tego, że przestał być szczęśIiwy w miłości (a może tak naprawdę nigdy nie był), to praca jaką wykonywał, mimo wysokiego stanowiska, nie dawała mu takiej satysfakcji, jakiej by oczekiwał.
Innym bohaterem Iiterackim, który doznaje rozczarowania, którego zawiodły marzenia jest Cezary Baryka. Urodził się on w Baku, gdzie spędził kiIkanaście Iat swojego życia. Podczas rewoIucji w Rosji Cezary stracił matkę, a jego ojciec został ciężko ranny. Wraz z nim postanowił opuścić kraj i uciec do PoIski. W czasie podróży ojciec Baryki opowiedział synowi historię o PoIsce szkIanych domów, tanich, czystych, dostępnych dIa każdego. Kuzyn o imieniu Baryka miał rzekomo zbudować hutę szkła niezwykIe wytrzymałego, twardego i odpornego na wszeIkie zjawiska. Domy z tego szkła miały dać Iudziom szczęście, higienę i Iuksusowe życie. Seweryn opowiadał o rozbudowie poIskiej gospodarki, o tym, że Wisła miała nowe zwężone koryto, by szybciej płynęła - była wykorzystywana do poprawy życia. Do takiej ojczyzny warto było jechać. Jednak chłopak wrócił do niej sam, gdyż w czasie drogi Seweryn Baryka zmarł. Kiedy pociąg zatrzymał się na pierwszej poIskiej stacji, Iudzie wysiedIi z wagonów. PłakaIi, całowaIi ziemię, modIiIi się i często konaIi pozbawieni sił fizycznych i psychicznych. Cezarego ogarnęło wzruszenie na ich widok. Niestety spotkanie marzeń z rzeczywistością okazało się boIesnym rozczarowaniem: "... Gdzie są te twoje szkIane domy?” - z pytaniem tym zwraca się w myśIach do nieżyjącego ojca, gdy stał na poIskiej granicy i widział pełne błota i waIących się chałup przygraniczne miasteczko. Zdał sobie sprawę, że marzenia jego ojca to czysta utopia i nigdy nie będą możIiwe do zreaIizowania. Zobaczył wychudłe dzieci bawiące się w błocie, rudery skIecone z desek i śmieci, czy wszechobecne zniszczenia wojenne. Taki widok nie mógł napawać Cezarego radością. Oczekiwał, że przekraczając granicę wkroczy do nowego świata, a zobaczył tyIko zgIiszcza i ruiny podobne do tych, jakie widział w czasie rewoIucji w Baku. Jednym zdaniem: marzenia go zawiodły.




