Odpowiedzi

2009-11-10T18:04:42+01:00
Pewnego dnia kiedy wracałam do domu w krzkach zobaczyłam malutkiego pieska. Zwierzaczek był chyba zmarznięty, bo cały się trąsł. Nie wiedziałam co zrobić. Było mi szkoda pieska, ale wiedziałam, że nie mogę wziąć go do domu, ponieważ moja mama jest uczulona na psy. Wzięłam malucha na ręcę przytuliłam do siebie, aby było mu cieplej i myślałam gdzie mogę go zalieść. Nagle do głowy wpadl mi pomyśł, żeby zanieść pieska do mojego kolegi, który ostatnio zastanawiał się nad kupnem psa. Szybko więłam zwierzaka i pobiegłam do kumpla. Otworzył mi drzwi jego ojciec. Powiedział że Piotrek, b0o tak miał na imię mój kolega wyszedł do sklepu i jeśli to cos ważnego żebym na niego poczekała. Więc zaprosił mnie do domu, abym poczekała aż Piotrek wróci. Za niecałe 10 minut drzwi do domu otworzyły się wtedy wiedziałam że to mój kolega. Przywitałam się i poszliśmy do jego pokoju, wtedy wyciągnęłam malucha, który już mniej się trząsł. Piotrek kiedy zapytałam się czy go chce i kiedy opowiedziałam mu cała historie o psiaku odrazu się zgodził aby go wziąć. Akle była jeszcze jedna sprawa- trzeba było zapytać jego rodzicó wczy się zgadą. Więc poszliśmy do pokoju gdzie siedzieli jego rodziece i zapytaliśmy czy sie zgodą. Rodzice Piotrka od razu się zgodzili, a ja wróciłam do domu, pełna radości, że uratowałam malutkiego pieska.