Odpowiedzi

2009-05-02T20:18:08+02:00
Opowiem wam teraz,o moim najśmieszniejszym spacerze rodzinnym.
pewnego dnia przyjechała do mnie rodzina.zjedlismy obiad i postanowiliśmy wyjśc na spacer do parku. kiedy szliśmy postanowilismy zjeść lody. Oczywiście moja siostra jak siostra jedząc loda ubrudizła się więc wszyscy musieliśmy się wrócić do domu.Wróciliśmy sie do parku,było nas 6. Szliśmy drogą po parku i podeszliśmy do jeziora aby porobić pare fajnych rodzinnych fotek,nagle usłyszeliśmy plum,a tu mój brat nie zauważył ze krok od niego z tyłu jest jeziorko i wpadł zrobiło mu się bardzo zimno więc moja cała rodzinka i ja wróciliśmy
sie do domu. Postanowiliśmy iść do parku na kląby ciocia powiedziała że:tam chyba już nikomu nic sie nie stanie. siedzieliśmy na ławce,najmniejsza kuzynka z małym kuzynem uciekli,szukaliśmy ich przez cały park nagle ja zauważyłam ze coś sie rusza na drzewie, ale zignorowałm to szukałam dalej,poźniej znów sie coś ruszyło podniosłam głowę a oni sie zieli na drzewku i sobie gadali po cichutku. Było to najfajniejsze spotkanie rodzinne. teraz zawsze jak moja ciocia przyjezdza to wspominamy tą fantastyczną niezapomnianą chwilę...

opowianie jest fikcyjne popraw błędy i myśle ze bedzie dobre.pozdrawiam