Odpowiedzi

2009-11-10T15:08:13+01:00
To ja CI pomoge w napisaniu historyjki :) znalazlem to na necie i jest bardzoo straszna


ziwnie się czuję w tym domu...Cały czas wydaje mi się, że ktoś mnie obserwuje i miewam dziwne koszmary. Może dlatego, że jeszcze nie przyzwyczaiłam się do tego ogromnego, starego dworku.
Nazywam się Caroline i wprowadziłam się do dzielnicy Scary Weast 2 tygodnie temu. Mam męża-Josha, córkę 16- latkę (Jessie) i 8-letniego synka (Mark). Kiedyś miałam nie tylko 2 dzieci.. 13-letnia Amelia zginęła w pożarze. Nie wiadomo skąd pojawił się ogień, ważne że Amelia nie zdążyła się wydostać. Dom ocalał, lecz nie miałam zamiaru w nim mieszkać ani dnia dłużej. Wyprowadziliśmy się i trafiliśmy tutaj, jednak wciąż nie możemy zapomnieć ślicznej, zawsze uśmiechniętej Amelii...
- Mamo idę do Patricka! - mówi Jessie
- Dobra, ale wróc przed północą!!
- Oki...Papa
Patrick to chłopak Jessie. Spotykają się codziennie, jednak Jessie na razie nie ma kłopotów z nauką. Na szczęście nie jest głupia i wie, że i teraz mamy wiele kłopotów i z pewnością nie chciałaby być jednym z nich.
Zgggrr...Skrzypią drzwi.
- Wrrrr... Josh mógłbyś w końcu naoliwić te drzwi?! Ciarki mnie przechodzą po plecach jak słyszę to skrzypienie!!!
- Co? Ja teraz nie mogę! Pracuję! - wykręca się Josh
- No mam nadzieję, ale jak skończysz to i tak je naprawisz!!!
- Tak, tak.
Mój Josh ma własną firmę i cały czas siedzi przed komputerem, zwłaszcza teraz kiedy pojawiły się problemy... Ja pracuje w perfumerii w centrum małego miasteczka Deed City oddalonego od naszego osiedla tylko 2 km. To właśnie w Deed City 15 lat temu poznałam moją teraźniejszą i najlepszą przyjaciółkę - Candy. Poznałam również Nicole, która niestety zginęła w wypadku samochodowym. Dziwne... Dopiero teraz zauważyłam jak wiele mi bliskich osób ginie... Moja matka zginęła podczas napadu na bank 4 lata temu... Wciąż czuje jej zapach na moich ubraniach...No ale nie mogę cały czas rozpamiętywać przeszłości.
- Josh!! Idę na strych. Chcę się dowiedzieć czegoś o tym dworku.
- Dobrze! Jak coś to krzycz. OK.
Zaczynam wchodzić po tych dziwnych, starych schodach. Jak one niemiłosiernie skrzypią!!! Otwieram stare drzwi i widzę normalny, zakurzony strych. Otwieram najbliżej stojącą skrzynię i wygrzebuje jakiś stary dziennik. Czytam... :

"27.08.64
Moja mama weszłą do pokoju. Ona niczego się nie domyśla. Boję się, że będzie następna.
28.08.64
Dlaczego on to robi? Ukrywam się przed nim na strychu ale nie wiem czy dłużej dam radę... Modlę się, lecz wiem, że on w końcu mnie znajdzie. I nikomu wtedy nie pomogę.O nie... Słyszę kroki."


Skończyłam czytać mocno pszestraszona. Jaki "on"?! Wrzucam dziennik do kufra i postanawiam go więcej nie czytać.Która godzina? O Boże! Już 16! O 15 miałam podjechać po Marka do podstawówki i przy okazji porozmawiać z jego wychowawczynią! Wskakuję do auta i pędzę do Szkoły Podstawowej Cementarly 6.
Wchodząc do niej zauważyłam wychowawczynię Marka - panią Skeletee.
- Bardzo pszepraszam za spóźnienie! To się więcej nie powtórzy! Dziękuję, że zajęła się pani Markiem. Gdzie on jest?
- Nic nie szkodzi proszę pani. Rysuje w salce. Mark to złote dziecko : grzeczny i mądry. A jak on pięknie rysuje! Musi być z niego pani bardzo dumna.
- Ależ oczywiście, że jestem! Czyli nie ma pani z nim żadnych problemów?
- Tak jak mówiłam nie.
Wtedy zauważyłam to dziecko. Mały chłopczyk o kruczoczarnych włosach. Odwrócił się do mnie i spojrzał tymi ogromnymi czarnymi oczami. Twarz miał bladą i wychudzoną. Szczerze mówiąc był przerażający i po raz 3 tego dnia ciarki przeszły mi po plecach...
- Przepraszam, że pytam, ale mogła by mi pani powiedzieć co to za dziecko?
- To "ON"!
- Proszę?
- To Mike. Bardzo smutny i poważny chłopiec. Z nikim nie rozmawia. Zazwyczaj siedzi sam i rysuje. Jednak jego rysunki to tylko kartki zabazgrane czarną kredką.
- Zdawało mi się, że powiedziała pani, że to "ON"?
- Ależ skądże znowu! Musiała się pani przesłyszeć!
Mruknęłam pod nosem "Mam nadzieję" i jeszcze raz spojrzałam na chłopca. Cały czas rysował... Nagle podniósł rysunek i zobaczyłam na nim kartkę zabazgraną na czarno. Tak jak mówiła wychowawczyni. Lecz niestety nie była ona cała czarna! Czerwoną kredką chłopczyk zrobił napis : "Będziesz następna". Nie zdając sobie z tego sprawy krzyknęłam.
- Widzi pani - powiedziała do mnie pani Skeletee - same czarne kartki. I co ja mam z nim zrobić?
- Ale ona nie jest czarna? Czy pani tego nie widzi?!
- Czego? Proszę pani? Może wody?
- Nie dziekuję, już mi lepiej. Mark chodź tu moje Słoneczko.
Pocałowałam Marka, wzięłam go na ręce i czym prędzej wyszłam ze szkoły. W domu daję Markowi zjeść, kąpię go, chwilkę się z nim bawię i kładę go spać. Sama postanawiam się zdrzemnąć na kanapie. Budzi mnie telefon. Jeszcze trochę zaspana podbiegam odebrać.
- Halo?
- Siostrzyczko? Czy to ty? - odezwał się jakiś dziecięcy głosik
- Co? Nie jeste... - nie zdążyłam dokończyć zdania
- Nie powstrzymasz mnie... I ty o tym wiesz. Więc pamiętaj : Jesteś następna!!!
- Proszę?
- Pip...Pip...Pip...
To na pewno jakiś żart - myślę. Mimo wszystko postanawiam dokończyć czytanie dziennika. Wiem, że jestem niesłowna, ale czuję, że muszę to zrobić...
"29.08.64
Mamusi już nie ma...Zostałam tylko ja... Wklejam tu swoje zdjęcie na pamiątke, bo już dłużej niee"
Widzę rozmazane litery. Ktoś przerwał jej pisanie. Gdzie jest to jej zdjęcie?! Szukam zdjęcia i niestety znajduję je... Niestety, ponieważ dziewczyna na zdjęciach to ja! Prerażona myślę jak uciec z tego domu i... czuję "JEGO" oddech na mojej szyi...
  • Użytkownik Zadane
2009-11-10T15:13:03+01:00
1.Nie wiem o co dokładnie chodzi ale zrobiłam to tak:
Every year americans celebrate halloween on 31st october. Children dress up a costumes and masks and visit houses and assemble sweets. They says "trick or treating". Some people are view horror films. Some people say the graveyard and some houses in haunted> People light pumpkin with candles. Ten teks jest o halloween w czasie present simple :))))





2.Historyjka Ja bym zrobila to tak:

Pierwszy akapit to opis sytuacji i 'przedstawienie' bohaterów, moze byc cos w stylu

Once upon a time, I and my friend Ambroży went for a walk. Down by the river, near my home where we used to sit and talk quite often. That night was terribly cold, misty and gloomy.

Drugi akapit to opis calej sytuacji, czyli co sie stalo i dlaczego. Najpierw spokojnie buduj napięcie po czym nagle moment kulminacyjny, mrozacy krew w zylach.

Walking around we did not realize what was just to happen. Suddenly, we became very cold as the wind was blowing and we didn't have warm clothes. We decided to go back home but after a few minutes it turned out we were lost. We had no idea where to go...We were extremely terrified. All of a sudden, we heard a strange noise which sounded like screaming for help. We went towards it and saw something which I'll never forget. There was a woman with red eyes and a broom with her hand. Having noticed us, she gave us a strange look and screamed "Are you lost? You'd better go home or I'll burn yoy!" We couldn't say a word, turned back and started running away... Then I stumbled and... woke up in my bed..

I koncowka juz mniej ekscytujaca, w krorej zawrzesz swoje odczucia i 'podsumujesz'.

Fortunately, I was only a dream. But, It seemed so realistic that now I'am afraid of going out. I think I should watch less horror movies :)



1 5 1
2009-11-10T16:14:12+01:00
1.Słowa po angielsku z Halloween:
ghost-duch; witch-czarownica; vampire-wampir; skeleton-szkielet;
bat- nietoperz; spider- pająk; wizard-czarodziej; pumpkin-dynia; haunted house- dom nawiedzony przez duchy; scary-przerażający;
horrible-okropny,straszny;costumes-kostium;spell-zaklęcie; zombie-zombi;ghoul-upiór;jack-o'-lanter-latarnia z dyni;mummy-mumia;potion-mikstura;monster-potwór;
chochlik-goblin.
2.Straszna historia:
Pewnej nocy trzy koleżanki umówiły się na wywoływanie duchów. Około godziny 22 rozpoczęły seans. Ku ich zdziwieniu duch się zjawił. Wypytywały go o różne rzeczy ale on reagował tylko stukaniem. Dziewczynki pomyślały, że chce je przed czymś ostrzec ponieważ czarną kredą zaczął mazać po ścianie w rogu pokoju. Kiedy zjawa zniknęła koleżanki były nieco wystraszone dlatego położyły się do łóżka spać. W środku nocy jedną z nich - Anie obudził grzmot. Była burza, padał deszcz i bardzo głośno gwizdał wiatr. Kiedy uderzył piorun pokój na chwile się rozjaśnił. W owym momencie Ania w rogu pokoju zauważyła niewyraźną postać w czarnym cylindrze. Dziewczynka tak się przestraszyła, że pobiegła i zamknęła się w łazience. Dwie godziny później pozostałe koleżanki się obudziły. Na dworze nadal panował mrok. Kiedy zauważyły brak jednej z nich bardzo się zaniepokoiły. Rozeszły się więc w poszukiwaniu Ani. Marysia poszła sprawdzić łazienkę ale nie mogła jej otworzyć. Szybko zawołała Martę i razem postanowiły spróbować otworzyć drzwi wsuwką do włosów. Udało się!. Dziewczynki wbiegły do środka. Zapaliły światło i zobaczyły swoją koleżankę stojącą przed lustrem. Zdziwione zapytały: Co ty Anka robisz po ciemku przed lustrem?. W tym oto momencie dziewczyna odwróciła się. Drzwi od łazienki się zatrzasnęły, a zza szafki wyszedł tajemniczy mężczyzna w czarnym cylindrze. Ania i nieznajomy równocześnie wypowiedzieli łacińskie słowa po czym przetłumaczyli je na język polski : Zostałyście wybrane!. OD tej pory trzy dziewczynki zaginęły bez śladu. Legenda głosi, że zostały opętane przez szatana i mordują po kolei wszystkich, którzy zakłócają spokój umarłych...