Odpowiedzi

2009-11-10T20:09:58+01:00
W pewnym mieście żyła wdowa. Wiodła ona życie skromne, ale nie był to żywot szczęśliwy. Kobieta całymi dniami musiała ciężko pracować, żeby zarobić pieniądze na lekarstwa dla chorego syna.
Kiedy straciła pracę, z ledwością wiązała koniec z końcem. Brakowało jej pieniędzy na leki. To zmusiło ją do nierządu.
Jej pierwszym klientem okazał się człowiek niebogaty, ale na tyle życzliwy, że po wysłuchaniu historii owej wdowy, zdecydował, że nie skorzysta z jej usług, a co więcej, ofiarował jej nawet pieniądze potrzebne na lekarstwa dla syna, choć sam był w trudnej sytuacji. Do tego obiecał, że pomoże jej znaleźć pracę.
Dzięki pomocy mężczyzny szczęście na nowo uśmiechnęło się do wdowy.

Przesłanie płynące z powyższej przypowieści:
W dzisiejszych czasach istnieje niewielu szczerych i naprawdę życzliwych ludzi-altruistów, którzy dobro bliźnich przedkładają ponad wszystko inne, a w tym również ponad własne. Takim dobroczyńcą okazał się mężczyzna z mojej przypowieści. Nie znamy jego sytuacji życiowej, ale wiemy, że nie był człowiekiem zamożnym. Mimo wszystko, los wdowy nie pozostał mu obojętny i pomógł jej, mimo że sam nie był wówczas w najlepszej sytuacji. Taka postawa bez wątpienia jest godna podziwu i jestem pewna, że gdyby wokół nas było więcej takich ludzi, świat byłby zdecydowanie piękniejszy.