Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-11T13:08:07+01:00
Film pt."Zemsta" reżyserowany przez Andrzeja Wajdę jest wierną adaptacją sztuki teatralnej Aleksandra Fredry. Odtwórcami głównych ról jest wielu znanych i lubianych aktorów m.in. Katarzyna Figuraę w roli Podstoliny, Roman Polański grający Papkina, a także Janusz Gajos oraz Andrzej Seweryn, którzy wcielili się w role Rejenta i Cześnika. W filmie zostały przedstawione dwa wątki. Pierwszy z nich ukazywał nieustanną walkę między dwoma gospodarzami: Rejentem i Cześnikiem, drugi zaś opowiadał o miłości Wacława i Klary.
Według mnie w filmie dosyć wolno była przeprowadzona akcja. Niektórzy widzowie byli znużeni podczas trwania filmu i niezbyt byli nim zainteresowani. Także stroje historyczne i rekwizyty(zwłaszcza broń), choć precyzyjnie zrekonstruowane nie były dla mnie zbyt przekonujące. Dość blado wypadła rola Wacława(Robert Królikowski). Aktor grał zbyt teatralnie; na planie filmowym nie był dość autentyczny i odniosłam nieprzeparte wrażenie, iż był zbyt bierny na planie. Fredro w swej książce ukazał karykaturalny obraz Polski szlacheckiej i życia jej mieszkańców, niestety w filmie nie było to zbyt dobrze przedstawione, co według mnie było istotne. Autor książki miał tę przewagę nad reżyserem filmu, iż był mocno związany z tradycją szlachecką, z calą tą warstwą społeczną.
Gra niektórych akatorów była bardzo ciekawa i intrygująca. Moim zdaniem na uwagę zasługiwały przede wszystkim odtwórczynie ról kobiecych: Klarę grała Agata Buzek, Podstolinę- Katarzyna Figura. Obie były znakomite w przedstawieniu najbardziej charakterystycznych cech danej postaci. Klara była wesołą trzpiotką; Podstolina(bardo dobrze ucharakteryzowana) była mniej żywa, ale bardzo elokwentna i rezolutna. Wśród postaci męskich na szczególną uwagę zasługiwał aktor grający Papkina. Jest to rola dość trudna(niełatwo jest widza rozśmieszyć) i wymagająca już pewnego opanowania warsztatu aktorskiego. Roman Polański poradził sobie z tą rolą znakomicie. Niektórzy z widzów śmiali się do łez. Najbardziej zabawna była scena w domu Rejenta, a także jego przygnębienie po usłyszeniu warunków, jakie postawiła mu Klara gdy poprosił o jej rękę. W filmie dużą rolę odgrywała także muzyka. Doskonale dobrana oddawała nastrój emocjonalny postaci filmowych i stanowiła tło rozgrywających się wydarzeń. Jej rola szczególnie zaznaczała się w scenach "dramatycznych" np.w starciu ludzi Rejenta i Cześnika o mur graniczny, a także w scenach wielkiego wzruszenia, jakim było nieświadome połączenie zakochanych. W książce rozgrywana akcja miała miejsce w zamku w Odrzykoniu, w filmie zaś w zamku w Ogrodzieńcu. Moim zdaniem reżyser wybrał doskonale miajsce na adaptację sztuki, gdyż ruiny zamku w Ogrodzieńcu prezentują się lepiej od ruin w Odrzykoniu. Zamiana ta wpłynęła korzystnie na realizację filmu.
Uważam, że film ze względu na trudności, przed którymi musieli stanąć realizatorzy-jest śmiałym i udanym przedsięwzięciem. Był dla mnie bardzo ciekawy i rozbudził moją literacką wyobraźnię.


Pewnego dnia zupełnie przypadkowo włączyłem telewizor i obejrzałem adaptację komedii Aleksandra Fredry pod tytułem „Zemsta” w reżyserii Andrzeja Wajdy. Główne role grali: Janusz Gajos jako Cześnik, Andrzej Seweryn - Rejent, Agata Buzek - Klara, Katarzyna Figura - Podstolina, Roman Polański - Papkin.
Akcja filmu toczy się na zamku w Ogrodzieńcu w czasie zimy. Ukazuje on spór Cześnika i Rejenta, którzy mieszkają jako sąsiedzi w zrujnowanym, podzielonym na pół zamku. Bezpośrednią przyczyną ich zatargu jest podjęcie na zlecenie Rejenta próby naprawienia muru granicznego. Cześnik jednak nie dopuszcza do tego remontu i postanawia zemścić się na sąsiedzie, próbując zmusić Wacława - syna Rejenta do ślubu z Klarą. Nie wiedział, że tym spełnia marzenia dwojga kochających się młodych ludzi. Tymczasem Rejent, mając na uwadze dalsze życie w dostatku upiera się by Wacław pojął za żonę Podstolinę z którą także chciał się ożenić Cześnik. W końcu Wacław i Klara pobierają się, a między Rejentem i Cześnikiem nareszcie zaczyna panować zgoda. Perfekcyjnie spisali się aktorzy w szczególności Roman Polański jako Papkin. Odtwarzanie tej postaci wymagało od aktora przede wszystkim talentu. Wielkie wrażenie zrobili na mnie dwaj aktorzy Janusz Gajos i Andrzej Seweryn. Pierwszy, grający Cześnika, potrafił wcielić się w bohatera całym sercem, drugi zaś kreujący rolę Rejenta zasługuje na uznanie. Dobrze z odtworzeniem swojej roli poradził sobie Rafał Królikowski jako Wacław. Ostatnim z opisywanych tu aktorów jest Daniel Olbrychski grający rolę Dyndalskiego, który spisał się w miarę swoich możliwości.
Jednak Paweł Edelman zachwycił mnie świetnie wykonanymi zdjęciami. W „Zemście” bardzo zadziwiła mnie scenografia. Tadeusz Kosarewicz i Magdalena Dipont spisali się na medal. Nigdy bym nie przypuszczała, że nagrywano to latem, skoro śnieg wyglądał tak wiarygodnie. Bardzo ważnym elementem w filmie były kostiumy, projektowane przez Krystynę Zachwatowicz-Wajde i Magdalenę Biedrzycką.
Wszystkim, którzy nie zobaczyli „Zemsty”, polecam aby ją obejrzeć, ponieważ to świetna komedia. Na pewno nie zapomnicie o komicznym Papkinie. Film oceniam na dziewięć w skali 1-10.
2009-11-11T13:24:41+01:00
W piątek 11 października w kinie Kosmos obejrzałam film pt. „Zemsta”. O filmie słyszałem wiele pozytywnych rzeczy dlatego właśnie pragnę wyrazić swoją opinie.
W filmie występuje wiele znanych nie tylko w Polsce aktorów jak: Roman Polański i Andrzej Seweryn. Na ekranie można zobaczyć także Katarzynę Figurę, która zgrała Podstoline. Gra aktorów ogólnie była dobra. Jednak gra tej ostatniej aktorki zbytnio mnie nie olśniła. Rolę Podstoliny moim zdaniem potraktowała jak rutynową. Słabo zagrała rónwież Agata Buzek i Rafał Krulikowski. Ta para grała tak bezbarwnie że równie dobrze mogło ich nie być. Jednak słabą grę aktorów rekompensują Roman Polański, Janusz Gajos i Andrzej Seweryn. Zwłaszcza Roman Polański jako filmowy Papkin zagrał świetnie. Polański bardzo dobrze wczuł się w rolę przez co, w przeciwieństwie do Zemsty teatralnej odtworzył postać honorowego szlachcica a nie pajaca. Świetnie grał także Janusz Gajos. Ten filmowy Cześnik grał bardzo naturalnie dzięki czemu można dobrze odczuć klimat tamtych czasów. Na uwagę zasługuje także to czym producenci bardzo się chwalili . Otóż w czasie produkcji filmu zużyto około trzech ton sztucznego śniegu. Według mnie jest to pomysł bardzo dobry i ciekawy. Bo o ileż lepiej wygląda kiedy Papkin w pierwszej scenie brnie przez śnieg niż gdyby szedł spokojnie po kamienistej drodze. W książce bardzo podobał mi się kontrast pomiędzy dwoma bohaterami cichym Milczkiem i porywczym Raptusiewiczu. W filmie ten kontrast zanika. W filmie Milczek jest bardzo podobny do sąsiada. Zatarcie tego kontrastu powoduje że komedia traci część swojego uroku. Na pochwale zasługuje Krystyna Zachwatowicz. To właśnie ona przygotowała świetne kostiumy które są olbrzymią zaletą filmu. Na plus można także zaliczyć dekoracje i scenografie. Tymi pierwszymi zajęła się Wiesława Chojocka. Trzeba przyznać że ta doświadczona dekoratorka, która pracowała przy takich filmach jak Miś, Quo Vadis czy Sara, spisała się na przysłowiowy medal. Niezgorzej wypadła Magdalena Dipont, która brała udział przy pracach nad scenografią. Również bardzo mi się podobają nawiązania do zemsty teatralnej jak np. kurtyna na koniec filmu.
Ogólnie film jest dobry i gdyby nie kilka niedociągnięć mógłby być prawdziwym hitem. Przed obejrzeniem filmu nie myślałem, że z fredrowskiej komedii można zrobić tak wartki film, który potrafi przenieść widza kilka wieków wstecz i oddać klimat szlacheckiej mentalności.