Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-11T14:43:20+01:00
Na ostatnich lekcjach języka polskiego omawialiśmy fragmenty powieści „Dziady” autorstwa A. Mickiewicza. Powieść ta mówi o błąkających się duszach zmarłych, które nie mogą trafić w zaświaty ludzie próbują im pomóc. Wywołują je i pytają, czego im brakowało na ziemi i dają im to. Na podstawie tej oto powieści postanowiłam wybrać temat pt. „Życie człowieka dopełnia się dopiero wraz z jego pośmiertnymi losami” i opisać na tej podstawie moje odczucie na ten temat.
Tak jak jest to opisane w „ Dziadach „ większość ludzi idzie w spokojny sposób w zaświaty, ale niektóre dusze maja z tym problem. Nie są to koniecznie grzechy przez nich popełnione, ale np. tez zdarzenia spowodowane przez innych umyślnie lub nie.
W życiu trzeba zasmakować wszystkiego.. Bólu, miłości rozpaczy cierpienia i szczęścia. Nie można wiecznie żyć bawiąc się uczuciami innych lub być wiecznie rozpieszczanym. Trzeba próbować wszystkiego i uporać się z tym, a nie polegać tylko na innych. Choć czasami mamy wrażenie, że wszystko jest przeciw nam trzeba sobie jakoś radzić. W dzisiejszych czasach nie ma już czegoś takiego jak wywoływanie dziadów. Teraz każdy musi „dbać” o siebie za życia by zaznać po śmierci spokoju. Teraz nikt nam nie pomoże odejść w zaświaty. Nikt nas nie będzie przywoływał dusz wysłuchiwał ich historii i pytał, czego im brakuje. Teraz czasy idą na przód liczy się technika i rozwój. Ludzie przestają dbać o siebie, co może mieć potem niezbyt miłe konsekwencje. Każdy chciałby zaznać spokojnego „ życia po śmierci”
Lecz niestety trzeba sobie na to zapracować ciężką pracą i wysiłkiem. Nie można pozostawić wszystkiego losowi by sam nami kierował, bo to nie jest wyjście. W dziadach opisana jest historia dwójki dzieci. Józia i Rózi, którzy nic w sumie nie zrobili. Byli zwykłymi grzecznymi radosnymi dziećmi. Lecz ich rodzice kochali swoje pociechy zbytnio. Rozpieszczali je do granic możliwości. Pozwalali na wszystkie swawole dawali mnóstwo słodyczy. Dzieciom naturalnie to nie przeszkadzało.
Niestety sprawy potoczyły się tak, iż dzieci umarły, lecz nie mogły zaznać spokoju gdyż, „ Kto nie zaznał goryczy ni razu ten nie zazna słodyczy w niebie”. Gdy zostały wywołane poprosiły o ziarna goryczy by móc spokojnie odejść, i ich prośba została spełniona. Im się udało i dzięki pomocy osób trzecich ich dusze zaznały spokoju tak jak parę innych. Kto wie jak nasze pośmiertne życie będzie wyglądało... Może uda się nam od razu trafić do tej odległej krainy? Czy może utkniemy między dwoma światami błąkając się bez celu i bez zaznania należytego nam spokoju? Dlatego trzeba myśleć o tym wszystkim już teraz. Choć kto wie może takie błąkanie nie jest takie złe? Nikt nie wiem jak to dokładnie wygląda snujemy tylko przypuszczenia.
Moim zdaniem jest możliwość, iż istnieje życie pośmiertne. Być może zabłąkane dusze krążą gdzieś nieopodal szukając ukojenia w swych cierpieniach troskach. Nie każde życie jak i śmierć jest usłane różami…, Choć może są to i różane dywany, lecz z różami mającymi kolce. Któż to wie? Nikt o tym trzeba się przekonać samemu. Snucie przypuszczeń spekulacji nie załatwia niczego.