Odpowiedzi

2009-11-11T15:36:28+01:00
Przeprowadzam wlasnie wywaid z J.Kochanowskim w jego prywatnym domu dnia 22 marca:
-Dzień dobry jesteśmy z pisma „Kultura slowa”, działu „wartosci w zyciu”. Przyszlismy w sprawie wywiadu. Czy mógłby pan poświęcić nam chwilę?
-Tak,oczywiscie.czuje sie zastrzycony.Słucham pana?
-Na wstępie chcielibyśmy posłuchać o pańskim życiu .
-Urodziłem 1530 r.w Sycynie w ziemi radomskiej.Mój ojciec Mikołaj był sędzią sandomierskim , pochodził z ziemanskiej rodziny.
-Od kiedy pan pisze?
-Już w dzieciństwie pisałem różnego rodzaju wierszyki i rymowanki.
-Przejdzmy to wlasciwego pytania,co pan w żyiu ceni najbardziej?
-Hm..Wg mnie szczerosc,uczciwosc,odzajemnienie i oczywiscie milosc do rodziny.
-Słyszałam o niedawnej tragedi która wydarzyła się w pańskiej rodzinie .
-Owszem straciłem dwie córki :Urszulkę i Hanię.
-Bardzo wspolczuje
-Tak,to było nie opisywalne uczucie.
-Zmienmy temat.Skąd czerpie pan natchnienie?
-Najlepie mi się pisze kiedy jestem sam na sam z przyrodą i siędzę pod potężną lipą która rośnie w ogrodzie przed domem.
-Dziękujemy bardzo za rozmowę, było nam niezmiernie miło poznać tak wybitną i wspaniałą osobę jaką jest pan.Pana wartosci w zyciu sa cenne bardzo i wiem ,iz pan jest takim czlowiekiem,kory je posiada.Do zobaczenia!
-Ja takze dziekuje.Żegam