Odpowiedzi

2009-11-11T16:16:02+01:00
Św. Marcin I – święty Kościoła katolickiego i prawosławnego, papież. Jego pontyfikat przypadał w okresie od 5 lipca 649 do 16 września 655.

Pochodził z Todi w Umbrii. Był legatem papieża Teodora I w Konstantynopolu. Tam po zapoznaniu z doktryną monoteletyzmu stał się jego gorącym przeciwnikiem. Po śmierci Teodora I został wybrany papieżem i przyjął konsekrację nie czekając na zgodę cesarza Bizancjum Konstansa II. Władcy bizantyjscy rościli sobie wówczas prawo do zatwierdzania biskupów Rzymu. Podrażniony Konstans nie uznał Marcina za prawowitego papieża
14 4 14
2009-11-11T16:27:18+01:00
Dnia 31 października 1517 r. profesor uniwersytetu, mnich zakonu augustianów, dr Marcin Luter przybił na drzwiach kościoła zamkowego w Wittenberdze swoje „Tezy", czyli twierdzenia, wzywając uczonych teologów do publicznej dysputy religijnej na temat istoty i skuteczności odpustów. Drobne to na pozór zdarzenie stało się początkiem Reformacji Kościoła, która stanowi nowy zwrot w sprawach religijno-kościelnych oraz kulturalnych.

Reformacja dała protestantom – Ewangelię, napisaną w języku innym niż łacina. Dzięki temu biedna i mało wykształcona ludność mogła zrozumieć Ewangelię. Reformacja odrzuciła przymus i ślepe posłuszeństwo w rzeczach wiary, nakładając na wierzącego osobistą odpowiedzialność za jego postępowanie. Nauczyła ona znosić bez nienawiści, cierpliwie i z szacunkiem przekonania religijne wyznawców innyh religii. Przyniosła zasadę wolności słowa w zgodzie z przekonaniem.
Narodziny Lutra
Dnia 10 listopada 1483 r. urodził mu się drugi z kolei syn, któremu nazajutrz, w dzień św. Marcina, przy Chrzcie Świętym nadano imię Marcin. W następnym roku widoki polepszenia bytu skłoniły Jana Lutra do przeniesienia się z rodziną do pobliskiego Mansfeldu, gdzie po latach pracy dorobił się majątku, jak na górnika dość pokaźnego. Jednakże pierwsze lata swego dzieciństwa spędził Marcin w niedostatku. Jego ojciec przez wiele lat ciężko pracował w kopalni miedzi, matka zaś musiała na plecach nosić z lasu drzewo na opał.

Dzeciństwo Lutra.
Jednak bieda nie przeszkadzała rodzicom dbać o wychowanie swych dzieci. A było to wychowanie w pobożności i surowej karności. Luter nie był zwolennikiem nadmiernej srogości w wychowaniu. Toteż później nauczając innych, jak należy wychowywać, ostrzegał, że karać trzeba tak, by ‘‘obok rózgi było też i jabłko’’. Wskazywał na niepowetowaną szkodę, wynikającą z tego, że dzieci trzymane w przesadnej karności stają się na całe życie nieśmiałe i lękliwe. Luter był wychowany nie tylko w posłuszeństwie w stosunku do rodziców, ale i w bojaźni Bożej. Jak inni mieszkańcy Mansfeldu czcił patrona miasta - św. Jerzego i patronkę górnictwa - św. Annę. Niewiele natomiast wiedział o Chrystusie.
Wstąpienie do klasztoru. Poważne refleksje wywołała w jego duszy nagła śmierć jednego z przyjaciół. Latem 1505 r. zaskoczyła go gwałtowna burza w drodze z Mansfeldu do Erfurtu. Zdawało mu się, że w piorunach, które biły dokoła, widzi okropności Sądu Ostatecznego, a grzmoty wydawały mu się głosem zagniewanego Sędziego wszechświata. Przerażony padł na ziemię i zawołał: Święta Anno, ratuj, a zostanę mnichem. Przyrzeczenie zostało złożone i Luter czuł się nim nieodwołalnie związany. Chcąc iść za Chrystusem, trzeba opuścić ojca i matkę, a nie oglądać się wstecz. Dotrzymując swojej obietnicy w lipcu 1505 r. wstąpił w Erfurcie do klasztoru augustianów, w którym zakonników obowiązywała surowa reguła. Dopiero nazajutrz, po wstąpieniu do klasztoru, powiadomił o tym kroku rodziców. Rodzice, którzy życzyli sobie, aby syn został prawnikiem, bardzo zasmucili się tą wiadomością.



Nowicjat. Jak inni nowicjusze, odbywający próbę w klasztorze, musiał również magister Luter przejść twardą próbę. Zlecano mu najniższe posługi i wzywano go do najcięższej pracy. Gdy chciał posiedzieć w celi nad księgami, braciszkowie wypędzali go z workiem na miasto, gdyż „kwestą, a nie nauką bogaci się klasztor". Uniwersytet poczytywał sobie za ubliżenie, że jeden z jego magistrów pokazuje się na mieście z workiem na plecach. Za wstawiennictwem profesorów uniwersytetu przełożony wszystkich klasztorów zakonu św. Augustyna na Turyngię, Jan Staupitz, zwolnił Lutra od niższych posług w klasztorze oraz od obowiązku kwestowania. Od tego czasu Luter mógł całkowicie oddawać się w swej celi naukom. Sumiennie wypełniał jednocześnie wszystkie praktyki zakonnej pobożności i umartwiał swe ciało, chcąc przez to - jak sam mówił — niebo sobie zasłużyć, tak iż uchodził za wzorowego mnicha
Święcenia kapłańskie. Na życzenie klasztoru Luter otrzymał święcenia kapłańskie. Na pierwszej jego mszy, czyli tzw. prymicji, klasztor wypełniły tłumy gości.

Trzy lata był Luter zakonnikiem w Erfurcie, potem nakazano mu przenieść się do klasztoru w Wittenberdze. Książę elektor saski, Fryderyk Mądry, idąc za radą Jana Staupitza, powołał Lutra na profesora teologii w założonym przez siebie uniwersytecie w Wittenberdze. Była to mała mieścina, licząca może wtedy dwa tysiące mieszkańców. Luter starał się poznać coraz lepiej Pismo Św., chciał również, aby jego słuchacze pojmowali je coraz głębiej. Wykłady Lutra były lubiane i cenione, gdyż swoje wywody opierał na księgach biblijnych i na słowach Chrystusa Pana, podczas gdy inni profesorowie zajmowali się jedynie dialektyką, zapominając o Piśmie Świętym.
Działalność profesorska i kaznodziejska. W 1512 r. Luter uzyska i stopień doktora Pisma Świętego. Odtąd poświęcił się badaniu Biblii, którą wykładał studentom i braciom zakonnym. W latach 1513—1517 tematem jego wykładów były Psalmy oraz listy do Rzymian, Galacjan i Hebrajczyków. Z tych sumiennie przygotowanych wykładów widać, że już w tym czasie wyrastał duchowo na przyszłego reformatora Kościoła. Jednocześnie poza obowiązkami profesorskimi zastępował chorego proboszcza przy kościele zamkowym, wygłaszał często kazania i prowadził prace duszpasterskie.

Odpusty. Faktem, który pchnął Marcina Lutra na drogę Reformacji, była sprzedaż odpustów. W nagrodę za pewne dobre uczynki Kościół darował kary, które grzesznik miał odpokutować. Biskupom przysługiwało prawo skracania pokuty i zadośćuczynienia. Odpuszczenie nakazanej przez spowiednika pokuty zwano odpustem. Odpusty były poczytywane również za środek skrócenia męki czyśćcowej lub wyzwolenia z niej całkowicie dusz, które nie odpokutowały dostatecznie za życia na ziemi. Z czasem zadośćuczynienie, wymagane przez Kościół od otrzymujących odpusty, zastąpiły ofiary pieniężne, składane na pewien cel kościelny. Rozpisany w 1514 r. wielki odpust w Niemczech miał dostarczyć funduszów dalszą budowę kościoła św. Piotra w Rzymie. Odpust obiecywał „zupełne przebaczenie i pojednanie z Bogiem". Sprzedaż tych odpustów w Niemczech powierzono arcybiskupowi mogunckiemu Albrechtowi, który jednocześnie miał biskupstwo Magdeburga i Halberstadtu. Potrójny biskup był rozmiłowany w sztuce, utrzymywał wspaniały dwór książęcy, co pochłaniało znaczne sumy. Aby móc zajmować - wbrew przepisom prawa kościelnego - aż trzy stanowiska w kościele, biskup musiał uzyskać na to zgodę kurii rzymskiej. Kuria zgodziła się na to za wniesienie do skarbu papieskiego 10.000 dukatów, co stanowiło na one czasy ogromną sumę. Arcybiskup muguncki Albrecht, aby wnieść żądane 10.000 dukatów, zaciągnął pożyczkę w domu bankierskim Fuggerów. Papież Leon X, chcąc umożliwić Albrechtowi mogunckiemu spłacenie zaciągniętego długu, powierzył mu sprzedaż odpustów na okres ośmiu lat. Między arcybiskupem a kurią rzymską stanęła umowa, że połowę całego dochodu ze sprzedaży odpustów Albrecht obowiązany był odsyłać do Rzymu, drugą zaś połowę zabierali pełnomocnicy Fuggerów na pokrycie długów biskupich. Albrecht raźno zabrał się do dzieła, wynalazł sobie sprytnego sprzedawcę odpustów w osobie dominikanina Jana Tetzla, który miał już doświadczenie na tym polu, sprzedając w swoim czasie odpusty w Zgorzelcu.
11 2 11
2009-11-11T16:30:21+01:00
Św. Marcin I – święty Kościoła katolickiego i prawosławnego, papież. Jego pontyfikat przypadał w okresie od 5 lipca 649 do 16 września 655.

Pochodził z Todi w Umbrii. Był legatem papieża Teodora I w Konstantynopolu. Tam po zapoznaniu z doktryną monoteletyzmu stał się jego gorącym przeciwnikiem. Po śmierci Teodora I został wybrany papieżem i przyjął konsekrację nie czekając na zgodę cesarza Bizancjum Konstansa II. Władcy bizantyjscy rościli sobie wówczas prawo do zatwierdzania biskupów Rzymu. Podrażniony Konstans nie uznał Marcina za prawowitego papieża
5 3 5