Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2009-11-11T21:33:30+01:00
Tolerancja dla mnie to zgoda na odmienność. Świadomość zróżnicowanych potrzeb, postaw życiowych, poglądów. To próba zrozumienia drugiego człowieka, z którego pogladami mam prawo się nie zgodzić, natomiast nie mam prawa ich dyskredytować tylko dlatego, że są różne od moich.
Oczywiście pomijam tu poglądy, zachowania i postawy ewidentnie złe czy szkodliwe, bo wtedy zgoda na nie jest złem.
Polacy lubią myśleć o sobie, że są tolerancyjni. Dla naszego społeczeństwa tolerancja jest czywś pozytywnym, pozostało to w nas z czasów szkolnych, kiedy uczylismy się o wielkiej Rzeczpospolitej, europejskiej ostoi tolerancji...
Wiele osób deklaruje tolerancję, bo to w dobrym tonie w niektórych kręgach, ale już po kilku minutach rozmowy okazuje się, że ta tolerancja jest tylko w sferze słownej. Podam przykład mojej babci - gdyby ktoś zarzucił jej rasizm, oburzyłaby się, gdybym jednak przyprowadziła na niedzielny obiad czarnoskórego chłopaka i powiedziała - to jest mój przyszły mąż, potrzebowałaby dużo czasu, żeby się z tym pogodzić. Przy czym argumenty byłyby typu "bo on ma takie brzydkie usta, i co powiedzą ludzie " .
Część Polaków jest bardzo konserwatywna, to co nie mieści się w ich ustalonym porządku, co jest nowe, odmienne, z gruntu określane jest jako szkodliwe i złe. I nie wykazuje chęci poznania i zrozumienia, nawet nie akceptacji, a tolerowania zjawiska.
Z drugiej strony, ponieważ polska nietolerancja w większości przypadków wynika chyba z uprzedzeń i lęków przed obcością, a nie jest nietolerancją podniesioną do rangi ideologii, nie jest aż tak agresywna mimo wszystko. W każdym razie j e s z c z e, bo niestety, są ludzie, którzyte uprzedzenia próbują wykorzystać do swoich celów, manipulują nimi coraz sprawniej i to jest moim zdaniem bardzo niebezpieczne zjawisko.

to jest wszystko moja opinia więc jak Ci pomoże, to mi miło. :) Liczę na naj.
3 5 3
2009-11-11T21:33:50+01:00
Zasada tolerancji jest kontrowersyjna. Liberałowie twierdzą, że z góry skazuje ona na "tolerowane" zwyczaje i zachowania, które są odstępstwem od normy. Może też upoważniać ludzi sprawujących władzę do zwalczania odmienności. Zamiast tego proponują pojęcie moralności obywatelskiej i pluralizmu. Zwolennicy tradycyjnego fundamentalizmu krytykują tolerancję, gdyż widzą w niej formę moralnego relatywizmu. Ci, którzy ją popierają, definiują ją jako poszanowanie odmienności. Z drugiej zaś strony uważają, że termin ten w wąskim znaczeniu jest bardziej użyteczny, gdyż nie implikuje fałszywej aprobaty nieakceptowanych postaw społecznych.

1.Tolerancja dla mnie to zgoda na odmienność. Świadomość zróżnicowanych potrzeb, postaw życiowych, poglądów. To próba zrozumienia drugiego człowieka, z którego pogladami mam prawo się nie zgodzić, natomiast nie mam prawa ich dyskredytować tylko dlatego, że są różne od moich.
Oczywiście pomijam tu poglądy, zachowania i postawy ewidentnie złe czy szkodliwe, bo wtedy zgoda na nie jest złem.
W praktyce rządy zawsze musiały decydować, które grupy i postępowania należy tolerować, a które prześladować. Na przykład Imperium Rzymskie musiało zmierzyć się z problemem tolerancji na zaanektowanych terytoriach. Władze zmuszone były zdecydować, które przekonania i grupy społeczne należy tolerować, a które potępiać. Wierzenia i obyczaje żydów oraz chrześcijaństwo albo się akceptowało, albo potępiało. Podobna sytuacja miała miejsce w średniowieczu, kiedy to przywódcy Europy chrześcijańskiej i Bliskiego Wschodu tylko czasami tolerowali mniejszości religijne. W szczególności Żydzi poddani byli prześladowaniom antysemickim w tym okresie.
2. Polacy lubią myśleć o sobie, że są tolerancyjni. Dla naszego społeczeństwa tolerancja jest czywś pozytywnym, pozostało to w nas z czasów szkolnych, kiedy uczylismy się o wielkiej Rzeczpospolitej, europejskiej ostoi tolerancji...
Wiele osób deklaruje tolerancję, bo to w dobrym tonie w niektórych kręgach, ale już po kilku minutach rozmowy okazuje się, że ta tolerancja jest tylko w sferze słownej. Podam przykład mojej babci - gdyby ktoś zarzucił jej rasizm, oburzyłaby się, gdybym jednak przyprowadziła na niedzielny obiad czarnoskórego chłopaka i powiedziała - to jest mój przyszły mąż, potrzebowałaby dużo czasu, żeby się z tym pogodzić. Przy czym argumenty byłyby typu "bo on ma takie brzydkie usta, i co powiedzą ludzie " .
Część Polaków jest bardzo konserwatywna, to co nie mieści się w ich ustalonym porządku, co jest nowe, odmienne, z gruntu określane jest jako szkodliwe i złe. I nie wykazuje chęci poznania i zrozumienia, nawet nie akceptacji, a tolerowania zjawiska.
Z drugiej strony, ponieważ polska nietolerancja w większości przypadków wynika chyba z uprzedzeń i lęków przed obcością, a nie jest nietolerancją podniesioną do rangi ideologii, nie jest aż tak agresywna mimo wszystko. W każdym razie j e s z c z e, bo niestety, są ludzie, którzyte uprzedzenia próbują wykorzystać do swoich celów, manipulują nimi coraz sprawniej i to jest moim zdaniem bardzo niebezpieczne zjawisko.
2 5 2
2009-11-11T21:34:56+01:00
1.Tolerancja dla mnie to zgoda na odmienność. Świadomość zróżnicowanych potrzeb, postaw życiowych, poglądów. To próba zrozumienia drugiego człowieka, z którego pogladami mam prawo się nie zgodzić, natomiast nie mam prawa ich dyskredytować tylko dlatego, że są różne od moich.
Oczywiście pomijam tu poglądy, zachowania i postawy ewidentnie złe czy szkodliwe, bo wtedy zgoda na nie jest złem.
2. Polacy lubią myśleć o sobie, że są tolerancyjni. Dla naszego społeczeństwa tolerancja jest czywś pozytywnym, pozostało to w nas z czasów szkolnych, kiedy uczylismy się o wielkiej Rzeczpospolitej, europejskiej ostoi tolerancji...
Wiele osób deklaruje tolerancję, bo to w dobrym tonie w niektórych kręgach, ale już po kilku minutach rozmowy okazuje się, że ta tolerancja jest tylko w sferze słownej. Podam przykład mojej babci - gdyby ktoś zarzucił jej rasizm, oburzyłaby się, gdybym jednak przyprowadziła na niedzielny obiad czarnoskórego chłopaka i powiedziała - to jest mój przyszły mąż, potrzebowałaby dużo czasu, żeby się z tym pogodzić. Przy czym argumenty byłyby typu "bo on ma takie brzydkie usta, i co powiedzą ludzie " .
Część Polaków jest bardzo konserwatywna, to co nie mieści się w ich ustalonym porządku, co jest nowe, odmienne, z gruntu określane jest jako szkodliwe i złe. I nie wykazuje chęci poznania i zrozumienia, nawet nie akceptacji, a tolerowania zjawiska.
Z drugiej strony, ponieważ polska nietolerancja w większości przypadków wynika chyba z uprzedzeń i lęków przed obcością, a nie jest nietolerancją podniesioną do rangi ideologii, nie jest aż tak agresywna mimo wszystko. W każdym razie j e s z c z e, bo niestety, są ludzie, którzyte uprzedzenia próbują wykorzystać do swoich celów, manipulują nimi coraz sprawniej i to jest moim zdaniem bardzo niebezpieczne zjawisko.
1 5 1