Odpowiedzi

2009-11-12T16:44:58+01:00
Pewnego dnia poszłam z siostrą na spacer. Spacerowałyśmy długe godziny i mówiłyśmy sobie na wzajem swoje marzenia, ja mówiłam o tym, że chciałabym mieć małego pieska ale rodzice niechcą mi kupić. Julia mówiła zaś, że chciałaby nowy telefon i chyba dostanie od Mikołaja. Po paru gdzinach długich rozmów poszłyśmy do domu. Powiedziałam dla rodziców, że chciałabym pieska lecz rodzice powiedzieli, że narazie nie mają pieniędzy i że kupią m może za rok, ale ja chciałam go mieć jak najszybciej. Na drugi dzień poszłyśmy z Julią znów na spacer lecz tym razem nad staw. Nagle gdy siedziałyśmy na kamieniach usłyszałam jakieś piski, pobiegłam i zobaczyłam małego pieska, którego porzucili jacyś ludzie. Bardzo się ucieszyłam, wziełam go na ręce i zaniosłam do domu. Powiedziałam dla mamy i taty co się wydarzyło. Rodzice pozwolili mi go zatrzymać. Kupiłam mu miseczkę, zabawki i wiele innych rzeczy. Nazwałam go Gwiazdeczka, ponieważ tak jakby spadł mi z nieba i spełnił moje nawiększe marzenie. Już od tej pory byłam bardzo szcześliwa, że mam nowego przyjaciela.
Moim zdaniem warto podążać za marzeniami, gdyż nasze marzenia mogą sięspełnić nawet jeśli mamy uczucie, ze jest to nie możliwe.