Odpowiedzi

2009-11-12T17:10:14+01:00
Rozdział V Po rozbitej głowie chodzi Francus.
Adaś leczy chorą głowę i zapoznała się z historią jak to panna Wanda przyniosła go na plecach do domu (hahaha). Wanda, profesor i Adam organizują wyprawę na strych, w którym od dawna nikt nie był. Znaleźli tam wiele akt, dokumentów i pamiętników związanym z domem, chłopiec przez wiele nocy wertował je z nadzieją, że znajdzie coś co mogło by przydać się w rozwikłaniu sprawy. Adaś oglądał galerie obrazów przedstawiających przodków profesora Gąsowskiego. Zostały wykonane w roku 1806/7 przez malarza napotkanego w Wilnie na jarmarku przez dziadka profesora. Dziadek opisywał malarzowi postać, a ten uwzględniając znaki charakterystyczne malował przodków. Był tam pradziadek profesora pozbawiony oka, bo malarz został ponieważ oszukiwał gdy grał z dziadkiem w karty. Adaś zauważył portret mężczyzny z czarną brodą, był to brat dziadka profesora. Adaś przez cały czas powracania do zdrowia myślał o tajemniczym Francusie, bo podejrzewał, że to właśnie on rozbił mu głowę.








Rozdział VIII Umarli piszą listy
Adaś postanowił upozorować swoją ucieczkę. Chciał odnaleźć drzwi domku ogrodnika i chciał dowiedzieć się czegoś więcej o tym Francusie. Do stacji odprowadziła go panna Wanda. Pierwszej nocy zrobił sobie nocleg w stodole na sianie pewnego leśniczego. Potem spotkał grupę młodzieży, w domu jednego z nich posilił się i zapoznał się z sytuacją, ze pewien człowiek przyniósł list po Francusku z prośbą, aby go przetłumaczyć na Polski. Adaś przeczuwając, ze będzie miało związek to z Francusem zaproponował swą pomoc. Ze słownikiem wziął się do pracy i już niebawem list został przetłumaczony. List mówił, aby brat przywrócił rodowi dawny szacunek innym słowem zbogacił się. Najważniejsze zdanie znajdowało się w książce pod tytułem „Boska Komedia”, a brzmiało tak: „Na odrzwiach bramy ten napis się czyta…o treści memu duchowi skryjomej sługa”. Po list przyszedł fałszywy malarz, zaraz potem Adaś przepadł jak kamień w wodę.






XIII „Któż to z płaskiego nie chce jeść talerza”
Po powrocie do domu, Adam ogłosił, że wieczorem wybiorą się do lasu by rozwiązać zagadkę i odszukać skarby Francuza. Wszyscy wieczorem wyruszyli wraz z Adasiem lasu, przy odpowiednim drzewie chłopiec odmierzył dziesięć kroków na północ i jedenaście kroków na zachód. W tym miejscu kazał kopać, wykopali wielką, bardzo ciężką, mosiężną skrzynie. Zza drzew wyłonił się wspólnik fałszywego malarza. Grożąc pistoletem zabrał skrzynie i odjechał. Po powrocie do domu Adaś wytłumaczył, że w tej skrzyni było żelastwo, które wraz ze Staszkiem podłożyli zeszłej nocy. Po pewnym czasie Adaś przyszedł z wiadomością, że fałszywego malarza jego wspólnika złapała policja. Teraz Adaś może przystąpić do odszyfrowania zagadki o dwóch brodach, w bawialni zobaczył portret z mężczyzną posiadającym brodę, gdy się odwrócił zobaczył lustro. Były więc dwie brody. Adaś stosując się do instrukcji i patrząc w brodę, odczytał napis: „Znajdziesz w domu tego, co powróci wkrótce z Egiptu i nigdy nie jadł na uczcie z płaskiego talerza.” Po owocnym rozmyślaniu Adaś rozwikłał zagadkę, że to bocian wraca z ciepłych krajów do swojego domu- gniazda. Pobiegł do gniazda znajdującego się na drzewie koło domu. Jego uwagę przykuła glina w pniu drzewa. Adaś rozłupał ją i włożył rękę w otwór, po chwili wyjął pakunek. Po rozwinięciu go, ujrzał drogocenne kamienie. Adaś pomyślał, że: „Fiołki są piękniejsze od wszystkich diamentów świata. Tu miał na myśli oczy panny Wandy, był to bowiem chłopiec mądry i bardzo przenikliwy.”





19 4 19