Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-12T21:55:41+01:00
Dawno,dawno temu za górami za lasami w zamku żył pewien książę.Był on sam.Nie miał ani żony ani dzieci nikogo.Pewnego dnia pojechał na targ po zakupy.Gdy robił zakupy poznał kobietę o imieniu Ania.Rozmawiali bardzo długo aż w końcu zrobiło się ciemno i książę zaprosił ja do siebie na kolacje.Przyjęła zaproszenie.Wziął ja za rękę i udali się do zamku na pyszna kolacje,która sam przyrządził.Zjedli.Ania powiedziała ze musi iść do domu ponieważ matka będzie się martwiła gdzie ona jest tak długo. Ale on jednak się nie zgodził żeby wracała sama po nocy. Ubrał się i poszedł ja odprowadzić.Szli i szli aż w końcu ktoś zawołał POMOCY ci usłyszeli i szybko pobiegli. To był mały chłopiec o imieniu Krzyś który wołał pomocy. książę spytał się co się chłopcze stało?-ten odpowiedział.Pomóżcie mi,nie mogę znależć mojej siostry mama dała mi ja pod opiekę a ja ją nie upilnowałem.Nie wiem gdzie ona teraz jest.A którędy ona poszła.Tam ale jest mgła nic nie widać.Nie martw się znajdziemy ja.Na pewno daleko nie odeszła. Ania i książę poszli ja szukać.Wołają ja Martynko! Martynko!Ania powiedziała cicho coś słyszę jako płacz. Gdy podeszli bliżej zobaczyli ze dziewczynka siedzi koło drzewa i płacze.podeszli do niej i spytali się jak nazywasz się.Martynka.Zgubiłam się.Wzięli ja zaprowadzili do Krzysia.Gdzie ty byłaś martwiłem sie.Wiem ale nie chciałam tego.Dobrze już dobrze wracamy do domu,Chłopiec bardzo podziękował za uratowanie siostry,a książę odprowadził Anie i wrócił do swojego pustego zamku.