Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2009-11-12T21:24:18+01:00
W dziewiątym wieku naszej ery, w Chinach, w północnej części Chin panowała potężna dynastia Sui, a w południowej części Chin wspólnie istniało kilka małych dynastii, wśród nich dynastia Chen, której stolicą był Jian Kang (obecny Nan Jing w prowincji Jiangsu). Dynastia Sui zawsze chciał obalić dynastię w południowej części Chin i zjednoczyć całe Chiny.

Xu Deyang był lokajem cesarza Chen, Chen Shubao i zawarł on małżeństwo z młodszą siostrą cesarza, księżniczką Lechang. Xu Deyang i księżniczka Lechang bardzo się kochali. Polityka w dynastii Chen była skorumpowana i Xu Deyan myślał, że pewnego dnia dynastia Chen zostanie obalona, czym się bardzo martwił.

Pewnego dnia Xu Deyan smutnie powiedział do żony: “Wkrótce w królestwie dojdzie do chaosu, ochronię cesarza, ale będziemy rozłączeni. Jeśli przeżyjemy będziemy mieli szansę na ponowne spotkanie. Powinniśmy zachować coś na pamiątkę, żeby każde z nas przy przyszłym spotkaniu miało świadectwo.”

Księżniczka Lechang zgodziła się. Xu Yande rozbił okrągłe lustro na dwa kawałki. Powiedział on: “Jeden kwałek dla mnie, jeden dla ciebie, proszę dobrze go zachowaj. Jeśli zostaniemy rozłączeni, 15 stycznia(według chińskiego kalendarza księżycowego) sprzedawaj ten kawałek lustra na targu, tam będę ciebie szukać.”

Wkrótce cesarz dynastii Sui, Yang Jian, zaatakował stolicę dynastii Chen i dynastia ta została obalona. Cesarz Chen Shubao został zabity, Xu Deyan uciekł, a jego żona, księżnikczka Lechang, została porwana i podarowana przez cesarza Yang Jiana jego ministrowi,Yangowi Su, jako nałożnica.

Ukrywający się Xu Deyan dostał wiadomość o swojej żonie, że żyła ona w stolicy Sui, Daxing (obecnie znane miasto Xi’An w prowincji Shanxi). Po wielu trudnościach przybył on do tego miasta i ją odnalazł. 15 stycznia Xu Deyan przybył na targ, gdzie zobaczył, że pewien starzec sprzedawał za wysoką cenę kawałek lustra. Oczywiście nikt za tą cenę nie chciał go kupić. Xu Deyan udając, że chce lustro kupić, dokładnie zaczął mu się przyglądać. Był to kawałek lustra, który dał swojej żonie. Jak się okazało starzec był służcym ministra Yanga Su i na prośbę księżniczki Lechang sprzedawał lustro, szukając jej męża.
Xu Deyan dał służącemu swój kawałek lustra i wiersz o rozstaniu kochanków. Kiedy kochanek patrzy w lustro nie widzi odbicia swojej ukochanej, a jedynie pełny księżyc i łzy w swoich oczach.

Księżniczka zobaczywszy kawałek lustra i wiersz swego męża cały dzień płakała. W końcu Yang Su zaczął współczuć księżniczce, zrozumiał wielką miłość między nią a Xu i pozwolił jej powrócić do męża.

W końcu Xu Deyan i jego żona, księżniczka Lechang, ponownie zostali połączeni. Właśnie z tego opowiadania pochodzi chińskie przysłowie “Po Jing Chong Yuan”, gdzie „Po” znaczy po polsku rozbity, „Jing” lustro, „Chong” ponownie, a „Yuan” połączyć. Od tego czasu przysłowie to często jest używane jeśli mówi się o ponownym połączeniu małżeństwa, które z różnych powodów zostało rozdzielone.

2009-11-12T21:30:08+01:00
Opowiadanie o magicznym lustrze


,,Stare magiczne lustro''

Pewnego wieczoru,jakze gwaizdzistego w sama pelnie ksiezyca spojrzalam w lustro.Chcialam poprawic ma fryzure na randke z przystojnym chlopakiem.Bylam strasznie szczesliwa.Moja uroda byla na strasznym poziomie.Dwa okropne piegi,rude wlosy,pulchna sylwetka.Gdy spojrzalam i zaczelam czesac wlosy ma twarz stawala sie z okraglutkiej w coraz szczuplejsza.Moj usmiech mowil wiele za siebie.Tabletki podzialaly w nie oczekiwany sposob .Znikly 2 piegi,wlosy pojasnialy,przyjely kolor brazowy.Nagle dzwonek do dzrwi.Wlozylam na siebie sukienke i zbieglam w podskockach...Niestety nie rozpoznal mnie,ale zakochal sie w innej dziewczynie.Tej ktorej stala przed nim,mnie odmienionej..Ech
Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-12T22:22:42+01:00
Pewnego dnia szykowałam sie na kolacje z moim ukochanym. gady podeszłamdo lustra by sie pomalowac i uczesac zobaczyłam ze to nie ja ze to inna kobieta.Wtedy krzykłam.Wszyscy sie przestraszyli i przylecilinagóre bo muslieli ze mi cos sie stało.Co sie stało?Nie widzisz!patrz jak ja wyglądam jakstare czupiradło.Wcale nie bardzo ładnie wygladasz.Wtedy Zadzwonił dzwonek do drzwi.Idz tato i powedz zezaraz zejde.Tato poszeł i powedził marcinowi ze zejde.A ja do mamy poiwiedziłam co mam robic przeciesz tak niezejde do marcina.No ale przecież ładnie wygladasz.Wcale nie popatrz na moje włosy jak wygladaja.No jak ładnie.Noto chodz i sama je zobacz przeciesz wszystko widze w lustrze.A zaraz moja krzykłai wszyscy przylecieli nawet marcin.Co sie stało.Tato podszedł do lustra i powiedził ze to lutro jest zaczarwane.Wstedy poszlismy do innego lustrai rzeczywiscie tolustro jest zaczarowan.I co teraz zrobimy zapytałam tatę.Nic to lustro wyrzucimy na śmietnik a kupimy tobie inne. Nic na to nie poradzimy.Wtedy marcin powiedziłaidziemy czy nie.Juz idziemy poczekaj tylko ubiore płaszcz i juz idzemy.