Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-13T19:38:30+01:00
Wczoraj byłam na basenie. Od dziecka bałam się wody jak ognia. Poszliśmy również do sauny i jacuzzi. Przy kasie okazało się, że za wszystko wyszły bajońskie sumy. Byłam wściekła jak pies. Wzięłam nogi za pas i z moim bratnią duszą poszłam na spacer. Byłam w siódmym niebie, gdy dowiedziałam się, że otworzyli lodowisko. Jazda na lodzie to bułka z masłem. To było białe szaleństwo.
3 4 3
2009-11-13T20:10:34+01:00
Chemia była dla Izy PIĘTOM ACHILLESA, dlatego mama kazała jej chodzić na korepetycje. Dziewczyna nie posłuchała się matki i dalej BUDOWAŁA ZAMKI NA LODZIE. Z ostatniego sprawdzianu dostała jedynkę. Mama nie zareagowała impulsywnie, powiedziała jedynie JAK SOBIE POŚCIELISZ TAK SIĘ WYŚPISZ. Na następnej lekcji pani wezwała Izę do odpowiedzi, ale ona tylko PLETŁA ANDRONY i otrzymała kolejną jedynkę. Dziewczyna już do końca dnia STROIŁA SIĘ W PAWIE PIÓRA. Po długim namyśle zdecydowała się iść na korepetycje. Chemia ZACHODZIŁA JEJ W GŁOWĘ. Jednak szybko okazało się, że wysiłek się opłacił i dziewczyna z kolejnego sprawdzianu wyszła OBRONNĄ RĘKOM. pani zauważyła postępy dziewczyny i od tamtej pory Iza była jej PRAWĄ RĘKOM. Nie spodobało się to rówieśnikom dziewczyny i od tamtej pory zaczęła ona BAĆ SIĘ WŁASNEGO CIENIA sądziła,że jej wyniki z chemii są JABŁKIEM NIEZGODY w całej klasie. Mama szybko wytłumaczyła , że koleżanki są tylko chwilowo zazdrosne. Po czasie atmosfera w klasie uspokoiła się, a Iza zdała sobie sprawę, że chemia to jej NIĆ ŻYWOTA.


Powinno być dobrze...pzdr
3 3 3