Odpowiedzi

2009-11-14T10:19:30+01:00
Właśnie jesteśmy na niezwykłym wypadku smaochodowym. Przed chwilą jechała ciężarówka której pękły wszystkie opony na raz. Gdy to się stało ciężarówka odwróciła sie. Później turlała się po jezdni miażdżąc samochody. Kiedy się zatrzymała uderzyły w nią jeszcze kilka samochodów.
2009-11-14T10:21:05+01:00
14 listopada około godziny 10:30 przy ulicy Wiślnej doszło do brutalnego morderstwa. 25-latek zabił swoją przyjaciółkę, 18-letnią Ewę. Swoje postępowanie morderca ujął krótko „Nie chciała zrobić mi jajecznicy, więc ją zabiłem”. Napastnik nie wykazuje żadnej skruchy. Nie ma wyrzutów sumienia. Jak to możliwe? Dlaczego doszło do takiej tragedii? Posłuchajmy opinii sąsiadów.
„Pan A. był spokojnym człowiekiem. Wychodził rano około godziny 8:00, wracał popołudniu, około godziny 15:00. Nigdy się nie kłócili. Pani Ewa była spokojna, pomocna, zawsze mówiła >dzień dobry< pomagała wnosić zakupy. Aż sama się dziwię jak doszło do takiej tragedii!” – powiedziała sąsiadka pary, pani Zofia.
Podobnego zdania są również pozostali mieszkańcy, znajomi oraz rodzina ofiary.
Oburzona jest jednak matka pani Ewy.
„Nigdy mu nie wybaczę, że zabił moją córkę!! To takie dobre dziecko… Planowali wziąć ślub za 4 miesiące!”
Policja podczas przeszukania mieszkania znalazła biały proszek w przezroczystym woreczku. Ich uwagę przyciągnęła szafa, w której – jak się okazało – było sporo krwi.
Okazuje się, że sprawa Ewy i pana A. to kolejny przykład katowania drugiej osoby, udawania, że wszystko jest w porządku.
Człowiek na pozór wydaje się zupełnie inny niż jest w rzeczywistości.