Odpowiedzi

2009-11-14T14:05:06+01:00
Głównymi źródłami informacji o Jezusie Chrystusie są Ewangelie, z których cztery Kościół uznał za kanoniczne i włączył jako do Nowego Testamentu ustanawiając źródło swojej doktryny. Pozostałe natomiast uznane zostały za apokryfy. Informacje zawarte w tych ostatnich, są bardziej cenne dla badaczy środowiska, w jakim te dzieła powstały, niż dla poznania życia Jezusa i jego nauki.[5] Istnieją także nieliczne źródła pozachrześcijańskie traktujące o Jezusie. Potwierdzają one historyczność postaci Jezusa, nie dostarczając jednak szczegółów z jego życia.

Według zapisów w Ewangeliach Jezus nauczał w Galilei i Judei w rzymskiej Palestynie, został skazany na śmierć przez ukrzyżowanie w Jerozolimie zgodnie z wyrokiem rzymskiego namiestnika (gr. hegemon) Poncjusza Piłata, a trzeciego dnia po śmierci zmartwychwstał, co stanowi o sednie doktryny chrześcijaństwa.

Według pism wczesnochrześcijańskich nauka Jezusa została rozpowszechniona przez uczniów nazywanych Apostołami.

To jest chyba źle ale nie wiem... tylko to mi przyszło do głowy ...
4 3 4
2009-11-14T14:06:54+01:00
Potwierdzenie tych słów znajdujemy w biblii. Już w starym testamencie mowa była o zbawicielu który przyjdzie nas wyzwolić. Nie jednokrotnie padają słowa "Syn człowieczy", które zaświadczają o istnieniu Jezusa. My jako Chrześcijanie wierzymy w to istnienie ,nasze sumienia mówią nam że Chrystus był, jest i zawsze będzie. Także Duch św. zaświadcza nam o tym w objawieniu, którego dokonał Bóg.
1 1 1
Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-14T14:12:00+01:00
Nie ma wątpliwości, że ci, którzy usłyszeli to stwierdzenie zrozumieli, że Jezus podaje się za Boga. Podobnie zresztą świadczą o tym również inne wypowiedzi: "Gdybyście mnie znali, znalibyście też Ojca mego" (J 8, 19); "Kto mnie widzi, widzi tego, który mnie posłał" (J 12, 45); "Kto nie czci Syna, ten nie czci Ojca, który Go posłał" (J 5,23). Można tu jeszcze dodać słowa, a raczej prośbę Filipa: "Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy. Odpowiedział mu Jezus: "Filipie, tak długo jestem z wami a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: «Pokaż nam Ojca. Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie?"» (J 14, 8-10).
Należy tu wyjaśnić, co to znaczy: kto widzi mnie, widzi Ojca.
Poznanie Jezusa jest równoznaczne z poznaniem Ojca, ponieważ Syn i Ojciec są jedno. Ojciec jest w Synu, a Syn w Ojcu. Przez bezpośrednie obcowanie z Jezusem, a przede wszystkim przez wiarę w Niego, apostołowie poznali Syna i w następstwie tego poznali również Ojca. Filip nie rozumie tajemnic wewnętrznego życia Trójjedynego Boga. Przez widzenie Ojca rozumie fizyczny akt patrzenia i prosi Jezusa o pokazanie Ojca: tę prośbę mogła podsunąć mu pamięć o teofaniach, czyli objawieniach się Boga Abrahamowi, Mojżeszowi. Tymczasem nie chodzi o oglądanie Boga oczami ciała, ale o znajomość duchową, dzięki której ten, kto zna Syna zna również Ojca. To zupełnie jasne zgranie z tym. co mówi św. Paweł: "Teraz poznajemy jakby w zwierciadle niejasno, wtedy zaś będziemy Boga oglądali twarzą w twarz. Teraz poznajemy po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany" (1 Kor 13, 12). Tak, jak Bóg w pełni mnie poznaje, tak i ja poznam Boga, ale dopiero po śmierci, w życiu wiecznym. Dlatego nie można powiedzieć, że Apostołowie widzieli Boga tak, jak będzie Go można widzieć w wizji uszczęśliwiającej. Musimy pamiętać, że Boga poznajemy w różny sposób. Mamy tzw. wiedzę nabytą. Wiedza ta rodzi się z przekazu, obserwacji i wnioskowania. Ale jest wiedza wlana, którą cieszyli się na przykład prorocy, apostołowie. Jezus mówił do Szymona "nie ciało i krew ci to objawiły", a więc nie wiedza nabyta, "ale Ojciec mój". A więc istnieje szczególne poznanie na podstawie otrzymanego daru Bożego. Natomiast pełne poznanie, które określa się jako wizję uszczęśliwiającą, jest tu na ziemi niemożliwe z racji naszej ograniczoności.
Bóg w cudowny sposób przeniósł życie Jezusa z nieba do łona wiernej żydowskiej dziewicy Marii. Jezus nie odziedziczył niedoskonałości, ponieważ nie miał człowieczego ojca. Maria stała się brzemienna za sprawą cudu — zstąpił na nią święty duch Jehowy, czyli Jego czynna siła, i ‛ocieniła’ ją moc Boża (Łukasza 1:34, 35). Dlatego Maria urodziła doskonałe dziecko. Jezus wychowywał się w ubogim domu jako przybrany syn cieśli Józefa i był pierwszym spośród gromadki dzieci w tej rodzinie (Izajasza 7:14; Mateusza 1:22, 23; Marka 6:3).
2 3 2