Ułóż opowiadanie,którego puętą będzie zdanie wybrane przez Ciebie (czyli ja wybrałam zdaine:NIe wszystko złoto co się świeci.;]). Twoja praca powinna zawierać jak najwięcej wyrazów z przeczeniem "nie".....proszę o napisanie pracy na kartce w formacie A3....i najlepiej żeby było to napisane w zakresie wzorowej uczennnicy klasy szóstej...;]!;*;) z góry Tinka i pozdr ;)

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-14T21:32:10+01:00
Niecały rok temu przydarzyła mi się pewna historia. To był bardzo nudny piątkowy wieczór, nie miałam pojęcia co ze sobą zrobić i jak spędzić ten weekend. Jedyną perspektywą spędzenia czasu było sobotnie przyjęcie urodzinowe mojej młodszej, siedmioletniej siostry. Sama myśl o tym rozwrzeszczanym tłumie dzieciaków przyprawiała mnie o dreszcze. Nie chciałam w ogole o tym myśleć. Usiadłam do komputera i wpadłam na bardzo głupi pomysł wejścia na chat internetowy. Wiedziałam, że jest on przepełniony wyłącznie "dziwnymi" ludźmi, ale mimo to, zaryzykowałam. Na początku żartowałam sobie i wcielałam się w różne charaktery. Zaczeło mi się to podobać, jednak trafiłam na pewnego chłopaka z którym świetnie mi się rozmawiało. Po chwili dał mi swoje gg i mogliśmy kontynuować rozmowe na moim komunikatorze, co było o wiele wygodniejsze. Chłopak wysłał mi kilka swoich zdjęć. Bardzo mi się spodobał i przez myśl przeszedł mi pomysł, aby się z nim spotkać. Wiedziałam, że może być to niebezpieczne. Nigdy nie umawiałam się z ludźmi z internetu. Chłopak sam zaproponował mi spotkanie. Pomyślałam: co może mi się stać... Nie dopuszczałam do myśli nic złego... I zgodziłam się. Nagle przypomniałam sobie o jutrzejszym przyjęciu siostry i zaproponowałam abyśmy spotkali się jutro. Nie protestował. Na drugi dzień stroiłam się dwie godziny i wyobrażałam sobie jak będzie wyglądalo nasze spotkanie. Kręciłam się dość długo w łazience, aż wkońcu zorientowalam sie, że zrobiło się strasznie późno. Pomyślałam, że nie mogę się spóźnić. Wzięłam torebkę i szybkim krokiem popędziłam w stronę przystanku autobusowego. Umówiliśmy się w centrum, tam gdzie zazwyczaj jest dużo ludzi, tak dla bezpieczeństwa. Zobaczyłam go z daleka. Wyglądał tak samo super jak na zdjęciu, nie mogłam uwierzyć, że zechciał się spotkać. Poszliśmy do kawiarni, żeby porozmawiać przy jakimś pysznym ciachu i coli. Podczas rozmowy wynikło kilka dziwnych rzeczy. Kiedy zaczełam przytaczać to o czym rozmawialiśmy na gg on nie wiedział o co chodzi. Poza tym okazało się, że jest dużo starszy niż mówił. Ogólnie miałam wrażenie jakbym spotkała się z zupełnie inną osobą. Chłopak mówił jakieś kompletne głupoty... co najgorsze wciąż o sobie. Ja nie miałam prawa głosu. W końcu postanowiłam skończyć to spotkanie, którym nie byłam zachwycona. Kiedy zaczełam się zbierać i podeszła do nas kelnerka z rachunkiem, okazało się, że chłopak nie ma przy sobie ani grosza. Ze wściekłą miną musiałam zapłacić za siebie i za niego. Tego było już za wiele, niewiele myśląc odwróciłam się na pięcie i już mnie nie było. Kiedy rozmawiałam z nim na gg przyznał mi się, że wcześniej nie pisałam z nim, tylko z jego dobrym kolegą. Nie mogłam zrozumieć jego zachowania. Myślałam, że mam ogromne szczescie, ze spotkalam chlopaka ktory nie dosc ze jest bardzo ladny to w dodatku inteligentny i fajny. Jednak okazało się, że nie wszystko złote co się świeci. Od tamtej pory zniechęciłam się do internetowych znajomości i postawiłam na kontakty z ludźmi w realnym świecie.
20 4 20