Odpowiedzi

2009-11-14T17:37:17+01:00
O Bogu powiedziano, wydawałoby się, wszystko. Jednak nawet ponad dwa tysiące lat chrześcijaństwa ( a pragnę zauważyć, że psalmy powstały jeszcze przed narodzeniem Chrystusa) to za mało, by wyczerpać temat relacji Boga z człowiekiem.
Kopalnią wiedzy na ten temat jest oczywiście Pismo święte a w nim Księga Psalmów.
W tej pracy chcę porównać wizerunek Boga i jego relacje z człowiekiem w Psalmie 23 i Psalmie 91.
Psalm 23 jest chyba najbardziej znanym i najchętniej cytowanym ze wszystkich psalmów. Jest też jednym z, moim zdaniem, piękniejszych. Nazywany bywa ”pasterskim”; zaczyna się od słów „Pan jest moim pasterzem ... ”
Bóg jest tu przedstawiony jako dobry pasterz, a więc ktoś , kto sprawuje doskonałą pieczę – czyli dużo więcej niż tylko władzę.
„ Pan jest moim pasterzem,
nie brak mi niczego.
Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć:
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach”
W pierwszej części podmiot liryczny wymienia kolejne dobra, jakie otrzymuje od Boga. Użył czasu teraźniejszego, więc łaski te ciągle na niego spływają. W drugiej części zwraca się bezpośrednio do Boga słowami:
”Stół dla mnie zastawiasz wobec mych przeciwników;
namaszczasz mi głowę olejkiem; mój kielich jest przeobfity. „
Poruszone więc zostały co najmniej dwie kwestie. Pierwsza, wspomniana już, to nazwanie Boga pasterzem. W Nowym Testamencie Jezus często mówi o sobie, że jest pasterzem, dobrym pasterzem. W przypowieści mówi o poszukiwaniu zaginionej owcy i wielkiej radości z powodu odnalezienia jej. Atrybutami pasterza są kij i laska – to broń, która nie budzi lęku, gdyż służy jedynie do obrony, daje poczucie bezpieczeństwa
. Jednak ta obrona jest tak pewna, że wystarczy sama obecność pasterza, by nie lękać się nawet ciemnej doliny. Boski pasterz nie chroni swego stada ani dlatego, że jest to jego obowiązkiem ani też dlatego, że owce w jakikolwiek sposób na to zasłużyły lecz jedynie przez „wgląd na swoje imię”.
Pasterz z Psalmu 23 wręcz rozpieszcza swoje stado. I właśnie taki obraz Boga wyłania się z tego tekstu. Daje on człowiekowi więcej, niż jest mu niezbędne.
„Stół dla mnie zastawiasz wobec mych przeciwników;
namaszczasz mi głowę olejkiem; mój kielich jest przeobfity. „
W psalmie 23 podmiot liryczny nie ujawnia się nam bezpośrednio. Oczywiście możemy snuć domysły, że król Dawid pisał we własnym imieniu i to on jest podmiotem. Jednak, moim zdaniem byłaby to nadinterpretacja. Podmiot liryczny używa określeń: Pan jest moim pasterzem, pozwala mi leżeć, prowadzi mnie, wiedzie mnie..... Jest więc owcą w stadzie. W Psalmie 95 występuje zwrot „ a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku”. Oczywiście tekst Psalmu 23 jest dużo starszy, jednak przytoczony tu przeze mnie zwrot doskonale pasuje do jego dalszej części.
„Stół dla mnie zastawiasz na oczach mych wrogów,
namaszczasz mi głowę olejkiem a kielich mój pełny po brzegi”
Tę wersję Psalmu słyszymy w Liturgii. Zatem podmiotem lirycznym jest człowiek – członek bożego stada, skrawek bożej owczarni. W postawie podmiotu lirycznego bardzo widoczne jest pełne zaufanie, poczucie bezpieczeństwa a jednocześnie to, że zauważa i docenia całe dobro, jakie otrzymuje od swojego Pasterza.
Ty lirycznym jest tutaj Bóg. To do niego zwraca się podmiot liryczny. Najpierw pośrednio, poprzez pochwały pod adresem swojego Pasterza a następnie bezpośrednio „Stół dla mnie zastawiasz, namaszczasz mi głowę, zła się nie ulęknę, bo ty jesteś ze mną”.
Absolutną pewność co do podmiotu a adresata lirycznego daje nam ostatnie zdanie „dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pańskim po najdłuższe czasy. „
Nieco inaczej wygląda sytuacja w drugim z poznanych Psalmów.
Podmiot liryczny nie wypowiada się jedynie we własnym imieniu. Choć jest także częścią wspomnianej już wcześniej owczarni. Jest niejako nauczycielem, przewodnikiem. Oprócz wiary i ufności względem Boga ma także wiedzę
. Używa określenia „Słuchaj, co mówi Pan”.
Podmiot liryczny zwraca się do.... Cóż, nie jest łatwo jednoznacznie powiedzieć do kogo.
Czytelnik odbiera ten tekst bardzo osobiście. Padają zwroty : ty, ciebie, będziesz, nie dostąpi cię. doris 30.10.2009
Jednak aby dostąpić bożej opieki, należy spełnić warunek
postawiony już w pierwszym wersie „Kto się w opiekę poda Panu swemu”. Owo „podanie się w opiekę” oddanie się, zawierzenie oczywiście dobrowolne - stanowi o przynależności do owczarni Pana.
Dalsze słowa Psalmu 91 odnoszą się właśnie do człowieka, który oddał się w opiekę i zaufał swojemu Panu. Jednak co z czytelnikiem, który nie zaufał, nie zawierzył, co z „owcą”, która nie należy do stada ? Psalm 91 wywołuje w niej tęsknotę za przynależnością i ochroną Pasterza.
Zatem adresat liryczny jest zbiorowy. Jest nim każdy członek wspomnianej już owczarni i każdy, kto jest w stanie tego zapragnąć. A pragnienie od przynależności dzieli już tylko wola.
Nieco inny jest też obraz Boga w omawianym teraz psalmie.
Bóg nie jest już doskonałym pasterzem ale Bogiem Wszechmocnym. Już nie wiedzie swoich owiec jedynie przez „wzgląd na swoje imię”, lecz wymaga zawierzenia się, nie rozpieszcza lecz nadal broni. O ile w Psalmie 23 mamy tylko potencjalne zagrożenie („choćbym przechodził”), to w Psalmie 91 zagrożenia są już realne. Nie są one jedynie symbolem, lecz zostały pokazane i nazwane. Zaraźliwe powietrze, zła przygoda, szkoda w twoim domu – to konkretne niebezpieczeństwa. Pokazane są też symbole – żmije, lew, smok – lecz i one nie będą zagrożeniem dla tego, kto ufa.
Bóg z Psalmu 91 nie tylko czeka za oddanie się, lecz także wymaga. To przede wszystkim różni go od obrazu Pana jako dobrego pasterza. doris 30.10.2009
Słuchaj, co mówi Pan: "Iż mię miłuje,
A przeciwko mnie szczerze postępuje -
Ja go też także w jego każdą trwogę
Nie zapamiętam i owszem wspomogę.
Głos jego u mnie nie będzie wzgardzony,
Ja z nim w przygodzie; ode mnie obrony
Niech pewien będzie, pewien i zacności,
I lat szedziwych, i mej życzliwości!"
Jasno tu widać, że nie wystarczy oddać się pod opiekę jak owca. Trzeba uczciwie postępować
względem Boga. Owszem, obroni, wysłucha, schowa pod swoje skrzydła lecz wymaga. Pojawia się zwrot – „ja go też”, więc Bóg nagradza lojalność i uczciwość względem siebie. Nie ma tu mowy o bożej sprawiedliwości, o Bogu jako sędzi sprawiedliwym lecz są już stawiane wymagania. Częściowa uległość człowieka przed Bogiem to już za mało.
Po przeanalizowaniu tych dwóch Psalmów i krótkim utożsamieniu się z podmiotem lirycznym przychodzi refleksja, że kolejność tych psalmów mogłaby być odwrotna. Najpierw zawierzenie i zdrowa relacja człowieka do swojego Stwórcy a dopiero później prowadzenie, wodzenie po ścieżkach, zastawianie stołu i namaszczanie głowy. Natomiast w tej kolejności jaka jest, relacja przypomina tę z życia codziennego, między nami, dziećmi a rodzicami
. Najpierw jest dla dziecka pasterzem doskonałym a jego dziecku nie brak niczego. Z czasem pojawiają się wymagania i nagradzanie za uczciwe postępowanie względem nich. Jednak w jakiej kolejności by nie ustawiać tych tekstów, zawsze pozostaną one niezwykle piękne i mądre. Zawsze też będą wzbudzały zachwyt i zadumę.
39 4 39