Odpowiedzi

2009-11-14T18:09:22+01:00
Wedlug mnie mozna byc wierzacym ale nie praktykowac religii w ktora sie wierzy. Moj poglad wynika stad, iz podobnie jak wielu nie mam zaufania do duchownych i kosciola jako instytucji.Uwazam ze kazdy powinien modlic sie wtedy kiedy on czuje taka potrzebe a nie wtedy kiedy odprawiana jest msza w kosciele. Jesli mam ochote modlic sie o 8 rano a msza odprawiana jest o 10 ? co wtedy ? poza tym co niedziele procz kazania nic we mszy sie nie zmienia, a przeciez kazdego dnia potrzebujemy innej motywacji do bycia dobrym. oczywiscie mozna wierzyc w Boga, w to ze stworzyl swiat i to ze kiedys Bog zadecyduje o jego koncu, ale czy trzeba isc do kosciola i sie modlic by to okazac? lepiej zostac w domu niz isc do kosciola by sie pokazac/ by inni widzieli ze jestem bym ja zobaczyla jak ktos sie ubrac
5 4 5
Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-14T18:10:44+01:00
Czy istnieje ktoś taki jak człowiek "wierzący niepraktykujący"?
Moim zdaniem jest to absurd. Bo, na czym opiera się nasza wiara?
Na Miłości. Jeżeli wierzysz w istnienie Boga, ale go nie kochasz, to nie jesteś osobą "wierzącą".
To jest tak, jakby ktoś kochał swoją rodzinę od czasu do czasu. Wtedy, kiedy mu się zachce, kiedy będzie mieć ku temu okazję.
Czy jest to prawdziwa MIŁOŚĆ?? Moim zdaniem nie.
Nie ma wiary bez praktyki. Ale praktyką nie jest tylko chodzenie do kościoła. Ja modlę się wtedy, kiedy mam potrzebę i czuje, że powinnam.
Religia to bardzo osobista sprawa, którą należy szanować bez względu na osobiste poglądy. Nie można nawracać na siłę. Ale można porozmawiać, dać do myślenia. Jeśli ktoś jednak nie zamierza myśleć na takie tematy to już ich osobista sprawa..
No nie wiem czy Ci to pasuje.;)
4 4 4
2009-11-14T19:58:23+01:00
To znaczy że człowiek wierzy ale nie bierze udziału w życiu kościoła czyli, np. nie chodzi na mszę świętą itp.
1 3 1