Odpowiedzi

2009-05-07T16:13:44+02:00
Na moje urodziny zaprosiłam wiele osób. W większości byli to przyjaciele, i kilku znajomych. Razem około trzydziestu osób. Przyjęcie miało rozpocząć się o szesnastej, jednak już przed czasem usłyszałam dzwonek do drzwi. Otworzyłam, i zobaczyłam Małgosię - dziewczynę, którą niezbyt bardzo lubię, jednak mama nalegała, by ją zaprosić, ponieważ mama Małgosi była bardzo wpływową kobietą. Małgosia zdjęła kurtkę - i ku własnemu przerażeniu zobaczyłam, że ma założoną taką samą bluzkę, którą ja chciałam kilka dni wcześniej kupić. Spotkałam Małgosię w butiku, gdy byłam z Kasią na zakupach. Niestety, ja zapomniałam wtedy pieniędzy, a Kasia wszystko wydała. Poprosiłam więc sprzedawczynię, by odłożyła ją dla mnie. Niestety, Małgosia była chudsza ode mnie, więc pewnie kupiła tę samą bluzkę. Chciałam ją z niej zedrzeć. Spojrzałam na nią z nienawiścią. Wtedy ona uśmiechnęła się - wiedziała, że chodzi o bluzkę. Zapytałam jej, jak mogła mi coś takiego zrobić. Ona bezczelnie stwierdziła, że mogłam odłożyć wszystkie bluzki. I wtedy... Uderzyła mnie w twarz. Zaczęłyśmy się bić. Aż do nieprzytomności. Niestety - ona miała kilka siniaków, ja prawie zemdlałam. Przyjechała po mnie karetka, a moje urodziny zostały odwołane. Wiedziałam tylko jedno - już nigdy więcej nie zaproszę jej na przyjęcie.