Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-15T17:37:45+01:00
] Rano tato obudził mnie swoim chrząknięciem i poprsił o zejscie na śniadanie .
] Po wykonaniu porannych czynności poszłam wyrywac chwasty do ogrodu. Podczas pracy usłyszałam chrzęst to był chrząszcz .Siedział obok mnie
chciałam go schwytac ale byl on zbyt chytry . Od zmeczenia zaparowały mi okulary więc zdjęłam je chuchnęłam i przetarłam chusteczką . Pózniej pozbierałam chrust i poszłam do sklepu kupic sobie chrupki ponieważ , naszła mnie chętka na nie.
] Tata wrócił do domu na kolację i pochwalił mnie za wykonana pracę , obiecał mi takrze kupic medalik ze złotym chrabąszczem.

]-akapit
2 5 2
2009-11-15T17:39:59+01:00
Wracając do domu po zarwanym dniu w szkole, zaszłam do sklepu kupić chrupki. W tym samym momencie moja najlepsza koleżanka <wstaw imię> przysłała mi smsa: "cześć! dostałaś 7 pałkę z polaka." Pomyślałam "o jej!! ale w domu będzie chryja! Mama mnie zabije! Znowu będzie gadać o tym jak córka polonistki może być zagrożona z tego przedmiotu..." W tym momencie dopadła mnie chętka na ucieczkę. Pomyślałam, że jak nie wrócę dziś do domu to rodzice nie będą krzyczeć tylko przejmować się tym co mi się stało. Zawsze przecież mogę coś wymyślić.
Napisalam do Pestki czy mogę u niej spać, niestety dostałam odpowiedź inną niżbym się spodziewała. Jak widać chytry los powoli odbierał mi mozliwości uniknięcia awantury. Chwyciłam się ostatniej deski ratunku i pożyczyłam od Karola namiot...
Noc zamierzałam spędzić na polance nieopodal mojego domu.
Gdy zapadał zmierzch postanowiłam rozbic namiot i rozpalić ognisko. Niestety z mojego chuchania na chrust i chwasty nic nie wyszło ponieważ nie miałam zapałek. Czekała mnie ciężka noc... Jestem strasznym boidudkiem i chciałam uniknąć słuchania dziwnych, leśnych dźwięków...
W środku nocy obudził mnie chrzęst, a raczej szuranie... ze strachu bałam się wyjść z namiotu jednak zebralam w sobie odrobinę odwagi i wyjrzałam. Świecąc sobie telefonem ujrzałam małego chrabąszcza, który próbował dostać się do mojego namiotu. Szybko go odgoniłam i chciałam usnąć jednak brak koca, poduszki i straszne zimno skutecznie mi to uniemożliwiały...
Rano z chustka przy nosie wróciłam do domu.Chrząkając tłum,tłumaczyłam rodzicom swoje zachowanie. Awantury nie uniknelam i dziś uczę się na poprawkę z polskiego.
3 5 3