Odpowiedzi

2009-11-15T20:50:47+01:00
W środę wydarzyło się coś strasznego.
Na duzej przerwie zostałam w szkole z kumpelami.
Zaczeło się zabawnie, śmiałyśmy się , dokazywałyśmy ,bo nie było widać żadnego dyzurującego nauczyciela.
Lecz w szkole został założony monitoring.
Pan Leszek bo tak sie nazywa nasz woźny chyba dał cynk jednej z pań bo zaczeła nas szukać !
Ale my się bawiłyśmy nie wiedząc o niczym.
Nagle usłyszałam kroki !
Zbiegłyśmy wszystkie na sam dół gdzie było przejście w razie pożaru. Drzwi był zamknięte ! Ohh .. co to będzie ? Chciałam się schować do męskiej toalety lecz jakby pani mnie tam złapała ?? Marta pobiegła do damskiej toalety a ja za Weroniką i Olą.
Jak to bywa pani zeszła do nas na sam dół.
Byłyśmy przestraszone.
Nie wiedziałyśmy co się stanie.
Lecz pani była dla nas wyrozumiała.
Byłyśmy wszystkie w klasie sportowej i chyba to nas uratowało.
Nauczycielka powiedziała że ostatni raz to się zdarzyło i że mamy zmykać na przerwe.
Uff, ze spokojem pobiegłyśmy na boisko.
Od tego czasu wychodzimy za każdym razem na dwór.
Lecz nie daje mi spokoju jedno ,że Marcie się upiekło.
1 5 1