Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-16T18:21:18+01:00
Dzisiaj wybrałam się z moją siostrą do miasta, na zkaupy, jednak po drodze zaczepił nas pan z bardzo długą szarą brodą, wielkimi oczami, dużym nosem, i małymi uszami. Zaproponował nam podróz balonem, co na początku wydawało się nam nierealne, i zabawne, ale uwierzyłyśmy mu, gdy nagle naszym oczom ukazał się piękny, ogromny, kolorowy balon, wiszący w powietrzu. Poszłyśmy za tajemniczym mężczyzną, po to, by po chwili lecieć już owym balonem i rozkoszować się widokiem, jaki miałyśmy z miejsca, w którym się znajdowałyśmy. Wzbiliśmy się wysoko, ponad chmury, co było naprawde ciekawym przeżyciem. Podróż trwała kilka chwil, ale czułam się jakby trwała dłużej. Przez chwilę miałam wrażenie, że jestem panią mojego świata, bo wszystko, pod nami, było takie małe, niewinne i drobne. Najwyższa wieża ratuszowa mojego miasta, była wtedy dla mnie jak mała mrówka, co bardzo mnie rozbawiło. Miałam niesamowite wrażenia, szczególnie, że miły starszy pan opowiadał nam historię balona, który był naszym środkiem transportu. Niebo nad nami było wspaniałe, bezchurne i ogromne, a promienie słoneczne przebijając się, ogrzewały nasze twarze. Po niedługim czasie wylądowaliśmy na ogromnej zielonej polanie, pełnej kolorowych, pachnąych kwiatów. Grzecznie podziękowałyśmy starcowi, pożegnałyśmy się i poszłyśmy w stronę naszego domu. Czułam się fantastycznie, ale żałowałam, że nie zabrałam ze sobą aparatu. Nigdy nie zapomnę tej podróży.
1 5 1