Odpowiedzi

2009-11-16T19:02:01+01:00
Antylopa 12 lipca 1826 rok.

Drogi (wstaw imię znajomego,

Piszę do Ciebie, aby opowiedzieć Ci pewną historię, która zdarzyła się się kilka dni temu w naszym mieście.
Wyobraź sobie, że do Antylopy przyjechał ostatnio cyrk, w którym miał wystąpić ostatni wódz plemienia ,,Czarnych Węży''. Wyjaśnię ci od razu, że miasto Antylopa powstało na terenie ziem tegoż plemienia, które zostało zabite przez indian.
Wszyscy byli bardzo podekscytowani przyjazdem cyrku i z niecierpliwością oczekiwali na występ sachema. Każdy chciał zobaczyć ostatniego potomka ,,Czarnych Węży?. Ja też, więc poprosiłem rodziców o kilka dolarów i kupiłem bilet. A w nocy oczywiście nie mogłem zasnąć z przejęcia.
Następnego dnia, w samo południe, wszyscy widzowie zgromadzili się przed cyrkiem. Wyobraź sobie, że miałem stać w długiej kolejce aby wejść. Gdy dostałem się do środka kupiłem popcorn i zająłem sobie miejsce. Ty też lubisz popcorn prawda?? W cyrku panował straszny zaduch, a salę rozświetlała wielka lampa naftowa wisząca tuż pod samym sufitem.
Przed sachemem wystąpiło jeszcze kilku innych artystów, ale nie mogłem się skupić, bo ciągle myślałem o sachemie. Tak to jest gdy się na coś niecierpliwie czeka. Gdy już nadszedł czas na jego występ na Sali zapanowała głucha i nie przerwana cisza. Na środek areny wbiegł dyrektor cyrku i poprosił o zachowanie spokoju bo sachem jest bardzo zdenerwowany. I nagle na środek areny wszedł ?pewnie wiesz kto-, był dumny, piękny i złowrogi. Jego twarz wyrażała chęć zemsty. Był ubrany w płaszcz z białych gronostajów, na głowie miał pióropusz, za pasem tomachowka a rękach kij umożliwiający łapanie równowagi. Wyglądał bardzo złowrogo, tak jakby zaraz miał skoczyć w publiczność i zacząć wszystkich zabijać. Sachem był lino skoczkiem i miał wykonać taniec wojenny, więc wspiął się zwinnie na linę i zawył jak wilk, a potem zaczął śpiewać i tańczyć. Szkoda, że tego nie widziałeś. Jego glos był dumny i odważny, a twarz jakby wykuta z kamienia i złowroga. Wszyscy myśleli, że zaraz naprawdę rzuci się w publiczność. Powiem Ci w sekrecie, że strasznie się wtedy bałem i chciałem jak najszybciej wyjść. Sachem śpiewał coraz głośniej i coraz straszniej, a serca wszystkich ludzi biły coraz szybciej. Nagle Indianin skoczył na drugi koniec liny, uniósł kij nad lampą naftową, a przez wszystkich przeleciała jedna i ta sama myśl- czy to zrobi, czy pomści swych przodków uderzając w lampę i zalewając cyrk palącą się naftą? Sachem napiął się jak tygrys i...?
Wyobraź Sobie, że zeskoczył na ziemię i zaczął zbierać od ludzi pieniądze. Tego samego wieczoru pojawił się w karczmie i przepił wszystko co zebrał. Wiesz, tego dnia nie zapomnę chyba do końca życia.
Szkoda, że Cię tu nie było i szkoda, że tego nie widziałeś. Żałuje też, że nie mogę porozmawiać z Tobą o tym co się stało. Bardzo chciałbym wiedzieć co tym myślisz, bo ja czułem najpierw ulgę, a potem ogromne rozczarowanie, że ten groźny Indianin okazał się małym człowiekiem.

Pozdrawiam Cię serdecznie i mam nadzieję, że spotkamy się na wakacjach (oczywiście w Antylopie)


Jeśli treść tego wydaje ci się zbyt długa przeczytaj i stóć ;)