Napisz historyjkę o tym, jak spędziłaś czas dwolnego popołudnia. Wykorzystaj prznajmniej 10 z podanych czasowników i użyj ich w 1 osobie liczby pojedynczej czasu przeszłego: zacząć, wziąć, podjąć ,ścisnąć, zamknąć, odpocząć ,ziewnąć, zająć, usnąć.
Z góry dzięki;)

3

Odpowiedzi

2009-11-17T13:29:40+01:00
W środę popołudni mam zamiar wybrać się z koleżanką do kina. jest piękny słoneczny dzień muszę podjąć wybór na jaki film pójdziemy.zdecydowałam że będzie to horror p.t piła 2. seans zaczyna się o godzinie 20, bilety już zarezerwowałam więc teraz muszę zacząć się ubierać i zjeść coś żeby zdążyć po koleżankę. wezmę jeszcze torebkę zamknę za sobą drzwi na klucz.już jesteśmy w kinie i mamy jeszcze sporo czasu przed seansem ale już teraz pójdę po bilety i ścisnę je mocno w rękach żeby ich nie zgubić. do rozpoczęcia filmu zostało już tylko 5 minut wiec idę zająć nam miejsca. mam nadzieję ze film będzie ciekawy i nie usnę na nim podczas oglądania. nie było tak źle tylko raz ziewnęłam ale nie na filmie lecz na reklamach które puszczają na samym początku. po kinie postanowiłam że pójdę z koleżanką coś zjeść i przy okazji trochę odpocznę.
końcówkę sama dopisze bo wena mi uciekła :( mam nadzieje za pomoglam choc troche
2009-11-17T13:34:09+01:00
Pewnego popołudnia wzięłam rower i pojechałam na przejażdżkę.Zabrałam koc i rozłozyłam go na pięknej,zielonej łące.Zamknęłam oczy i zastanawiałam się nad pewną bardzo ważną decyzją.Nie znalazłam mądrego rozwiązania.Zdenerwowałam się i zacisnęłam mocno pieści.Zjadłam kanapkę, którą naszykowała sobie w domu i zajełam się zrywaniem kwiatów.Po pewnym czasie znudziło mnie to i zaczęłam ziewać.Postanowiłam odpocząć.Połozyłam się na kocu i przypadkiem usnęłam.Gdy sie obudziłam było juz dość pózno.Zabrałam koc,siadłam na rower i wróciłam do domu.
2009-11-17T13:46:27+01:00
Tego dnia nigdy nie zapomnę. Wstałam wcześnie rano i byłam bardzo niewyspana, dlatego wciąż ZIEWAŁAM. ZACZĘŁAM marudzić, ale i tak musiałam iść do szkoły.Lekcje jak zwykle mnie nudziły/Ostatnią lekcją był j.polski. Nauczycielka puściła nam film o Adamie Mickiewiczu ,poprosiła byśmy byli cicho, wspomniała, że ma ważna sprawę i wyszła. Podczas gdy reszta mojej klasy wpatrywała się w ekran, ja ZAJĘŁAM się przyjemniejszą moim zdaniem sprawą : odpoczywałam mając głowę opartą o ławkę. Po jakimś czasie obudziłam się w pustej sali. Przerażona PODJĘŁAM się ustalaniu co właściwie się stało. Po krótkiej obserwacji zorientowałam się, że drzwi były zamknięte, a ja zupełnie sama w sali. No tak niby ODPOCZĘŁAM, ale oprócz tego zostałam uwięziona w sali z polskiego !Zrozumiałam, że lekcja się skończyła, ja po prostu USNĘŁAM i nie wyszłam z sali, a, ze siedziałam w pierwszej ławce pani zamykając ją, nie zauważyła mnie. Nauczycielka wróciła tylko po to, by zamknąć sale, wiec jest to zrozumiałe, gdyż nie wchodziła do środka. Szkoda tylko, że żadna z moich koleżanek mnie nie obudziła !-BYłam bardzo zdenerwowana. Może zrobiły to specjalnie ?-W mojej głowie przesuwało sie tysiąc myśli na minutę. ŚCISNĘŁAM mocno dłonie, ZAMKNĘŁAM oczy i WZIĘŁAM głęboki oddech. Na szczęście za jakieś 15 minut weszła sprzątaczka i uwolniła mnie z popołudniowo-szkolnego więzienia. ! Co za ulga-pomyślałam i popędziłam do domu.