Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-17T18:24:59+01:00
Droga xxx!
Piszę do Ciebie, ponieważ chciałabym nawiązać temat o religii. Jak już wiesz dawniej nie byłam zainteresowana tym przedmiotem, lecz wczoraj zrozumiałam, że zrobiłam błąd. Religia mnie bardzo zafascynowała od czasu gdy moja katechetka zrobiła lekcję o błogosławionym biskupie i męczenniku Michale Kozalu. Napiszę Ci trochę o nim. Myślę, iż polubisz tą ciekawą postać. Michał Kozal urodził się 25 września 1893 roku, w Nowym Folwarku koło Krotoszyna. Bardzo pragnęłabym żyć w latach, gdyż miałabym okazję go poznać. Był kapłanem archidiecezji gnieźnieńskiej. Pełnił m.in. funkcję prefekta w gimnazjum w Bydgoszczy, ojca duchownego i rektora gnieźnieńskiego seminarium duchownego. Tak szczerze to zazdroszczę tym, których uczył błogosławiony. Ale z drugiej strony, gdybym była na ich miejscu to bym już nie żyła. I nigdy bym Ciebie nie poznała, Aniu. Święcenia kapłańskie przyjął 23 lutego 1918 roku w Gnieźnie. Wiesz o tym, że wybieram się do Gniezna z całą rodziną ? Tata na początku nie chciał, ale jednak uległ mojej prośbie. Duchowny wyświęcony został na biskupa w Katedrze Włocławskiej 13 sierpnia 1939 roku. Wyobraź sobie, iż miał wtedy 46 lat. Teraz napiszę Ci o czymś bardzo … przykrym. Ty masz wrażliwą duszę, więc się wzruszysz. Weź głęboki oddech i czytaj dalej. 7 listopada 1939 roku został aresztowany przez Niemców. Był więziony w wielu obozach, w końcu trafił do obozu koncentracyjnego w Dachau. Jego numer obozowy to- 24544. Zdajesz sobie z tego sprawę ile tam było niewinnych, czekających na śmierć ludzi !? Niósł tam, mimo licznych prześladowań, posługę duchową chorym i umierającym, gdzie spotkał również Jana Marię Michała Kowalskiego, biskupa mariawickiego. Na początku 1943 roku zachorował na tyfus. 26 stycznia 1943 został zabity zastrzykiem fenolu. Nie sądzisz Aniu, że ta śmierć była straszna ? Tyle cierpienia, a na koniec jeden zastrzyk. I po co tego bólu użył ? Według mnie Hitlerowcy chcieli się zabawić Michałem Kozalem. A oto ulubiona część mojego listu: W dniu 8 października 2002 roku Rada Miasta Włocławka promulgowała uznanie przez Stolicę Apostolską Błogosławionego Biskupa Michała Kozala Patronem Miasta Włocławka. Jest Patronem Wyższego Seminarium Duchownego w Bydgoszczy i współpatronem Diecezji bydgoskiej (od 2004 r). Bardzo się cieszę z tego powodu. Na pewno wiedział o tym. Lecz wszystko obserwował z „Nieba”. Przynajmniej ja tak myślę. Mam nadzieję, iż podzielasz moją uwagę. Papież Jan Paweł II beatyfikował Michała Kozala 14 czerwca 1987 roku podczas Mszy św na Placu Defilad w Warszawie. Najlepsze jest fakt ,gdyż mój dziadek miał okazję uczestniczyć w tej uroczystości. Imieniem męczennika nazwano kościoły na bydgoskim Miedzyniu, Działoszynie, na Dziekance w Gnieźnie, Janikowie, na kaliskich Winiarach, Kliniskach Wielkich k. Szczecina, Lipnie, Morągu, Preczowie k. Dąbrowy Górniczej, Pruszczu Gdańskim, Radomsku, Ryjewie k. Kwidzyna, Słupcy, Solcu Kujawskim, w Śremie, Świnoujściu, Trzebiatowie i Wągrowcu. Wyobrażasz sobie gdybym mieszkała w jednym z tych miast ? Jakże byłabym szczęśliwa. Codziennie chodziłabym do kościoła. To już koniec mojego listu. Mam nadzieję , że spodobał Ci się mój ulubiony biskup. Może opiszesz swoją ulubioną postać religijną ? Liczę na to, że odpiszesz jak najszybciej.


To już koniec mojego listu. Mam nadzieję , że spodobał Ci się mój ulubiony biskup. Może opiszesz swoją ulubioną postać religijną ? Liczę na to, że odpiszesz jak najszybciej.

PS. Pozdrów rodzinę !

Twoja kochana przyjaciółka:
xxx
1 5 1
2009-11-17T18:28:59+01:00
Droga Aniu!!


Co tam u Ciebie slychac?? Dawno sie nie widzialysmy. Mam nadzieje ,ze wkrotce nadrobimy stracony czas :D Ostatnio na lekcji reliigi,ksiadz opowiedzial nam o pewnym biskupie. Nazywal sie Michal Kozal. Zyl on w latach drugiej wojny swiatowej, wiec nie mogl "chwalic sie" tym,ze byl duchownym... Pewnego dnia Gestapo przyszło do skromnej siedziby , gdzie mieszkal bp Michal. Po otrzymaniu przez biskupa Michała Kozala oświadczenia, że poprzednie aresztowania księży były pomyłką nikt z duchownych nie domyślił się, co znaczą te zapewnienia. Pomimo wszystko, domyślał się, że jako dostojnik kościelny musiał prędzej czy później zostać uwięziony. Miał on już wcześniej przygotowaną walizeczkę z niezbędnymi rzeczami na wypadek aresztowania. Gospodyni biskupa włożyła nieco żywności do skromnego bagażu i był już on gotowy do wyjazdu – wyjazdu bez powrotu...
Na skutek licznych uderzeń kijem w głowę rozwinęło się zapalenie... Poza tym ogólne wycieńczenie organizmu również było ogromne. Nie pomagały już opatrunki robione przez współwięźniów, a do żadnych leków nie było dostępu. Rozpowszechniła się też epidemia tyfusu. Ciężko chorego, chwilami tracącego przytomność biskupa opieką otoczyli najbliżsi kapłani. Wkrótce omdlał i odniesiono go do rewiru obozowego, skąd nie wrócił... I tak tak mlody biskup zakonczyl swe zywota... To bardzo smutne,ale niestety w czasie II wojny swiatowej wiele duchownych tak gonelo... Jesli chcesz sie dowiedziec czegos wiecej o nim :D po prostu zadzwon do mnie lub sprawdz w internecie ;)) Pozdrawiam :* paaa


xxx




Nie przecze pomagalam sobie internetem ;DD pozdrO