Odpowiedzi

2009-11-17T19:06:37+01:00
Wielki Kreonie!
Chciałbym Cię prosić abyś zlitował się nad Antygoną i zmienił swoją okrutną decyzję.
Zawsze wypełniała Twoją wolę i nigdy się nie sprzeciwiała. Była sprawiedliwa i nie miała nigdy złych zamiarów.
Zdanie władcy było dla niej prawie jak święte i nigdy nie lekceważyła decyzji podejmowanych przez Ciebie. Tym razem była świadoma, że jeśli nie wykona obrządku zmarłego, jego dusza będzie obłąkana i nie zazna nigdy spokoju. Prawa Boskie wymagają tego aby zmarłego uczcić pogrzebem. Niezależnie od tego co zrobił. Antygona właśnie dlatego chciała pomóc swojemu bratu, aby po śmierci mógł być spokojny. Z drugiej strony zdawała sobie sprawę z tego co ją czeka gdy ktoś złapie ją przy wykonywaniu tych czynności. Musiała dokonać bardzo trudnej i ważnej dal niej decyzji. A oba rozwiązania w konsekwencji byłyby złe, ponieważ gdyby poparła Twoją decyzje to Bogowie ukarali by ją po śmierci za nie dotrzymanie obowiązku wobec zmarłego i rodziny. Jakby wybrała prawa Bogów to z koleji zostałaby oskarżona o złamanie prawa państwa. W końcu zdecydowała się pochować swojego brata i uznała, że woli ponieść teraz konsekwencje i mieć spokój w życiu po śmierci.
Proszę jeszcze raz przemyśl moje słowa. I postaraj się zrozumieć jej postępowanie. Wielki Kreonie zmień swoją okrutną decyzję.
57 1 57
2009-11-17T19:26:47+01:00
Potężny Kreonie!
Zwracamy się do Ciebie o Wielki abyś ułaskawił swoją siostrzenicę- Antygonę, córkę Edypa i Jokasty- Twojej siostry. Służyła Ci dotąd wiernie i posłusznie.
Uważała Twe zdanie za wartościowe i pełne sprawiedliwości. Jak wszyscy wiedzą- ciału, któremu nie urządzono pochówku nie może dostać się do Hadesu. Dusza błąka się nad brzegami Styksu, skargami zakłócając spokój nieśmiertelnym, co sprowadza boginie zemsty- erynie, które karzą tych, którzy nie spełnili swych obowiązków wobec zmarłego. Jej położenie było opłakane wręcz tragiczne. Miała do wyboru dwa rozwiązania a który by nie wybrała skończyłoby się dla niej źle. Uznawszy wyższość praw boskich, sprzeniewierzyłaby się prawom ludzkim, złamałaby Twój zakaz i zostanie skazana na wcześniejszą śmierć. Lecz podporządkowując się Twej woli ocali wprawdzie życie, ale nie zazna spokoju sumienia świadoma, że nie dopełniła obrzędów religijnych oraz narazić się na gniew bogów. Postanowiła więc pochować brata swego Polinejkesa, co znaczy, że uznała przewagę praw stałych.
Jej życie jest uzależnione od wyroku nieubłagalnego Fatum
4 5 4