Odpowiedzi

2009-11-18T13:44:26+01:00
Życie. Nikt nie powiedział że jest łatwe. Będąc 14-latką doświadczyłam już kilku zdarzeń które miały wpływ na moje dotychczasowe życie, a jedną z nich była zmiana szkoły. Gdy rodzice przeprowadzili się do Warszaey nie mogłam dojść do siebie i przywyknąć do nowego środowiskia jakie mnie tam powitało. Nowi ludzie, zwyczaje i nauczyciele. To był naprawdę trudny orzech do zgryzienia. Nie mając jeszcze znajomych a już napewno nie przyjaciół w nowej szkole ostro wziełam się za naukę. Z matmy zawsze nie byłam orłem ale tam jakoś sobie ż nią radziłam - może dzieki nowej nauczycielce, która nie była w prawdzie taka złam jak mi mówili.
W pierwszych tygodniach dla wszystkich byłam ''nowa'' a nie ..... (podaj swoje imię) troche mnie to irytowało ale jakoś przetrwałam ten tródny okres wstępny. Rodzicom raczej sie nie skarrzyłam bo i po co i tak by mnie niesłuchali. Mijały dni, miesiące aż w końcu zakończył sie semestr. Podczas wigili klasowej zaczełam rozmawiać z dziewczynami z mojej klasy i jakoś dziwnym trafem je polubiłam - ja taki samotnik ;). Dziś jestem w tej szkole i znam już nie mal każdego a z tamtych chwil dziś śmieję sie bo były może i długie ale pouczjące i dające do myślenia ponieważ w życiu jesteśmy raz na wozie, a raz pod wozem.

Pozdro : )