Odpowiedzi

2009-11-19T16:00:37+01:00
Pare lat temu wygrałem konkurs z historii.Otrzymałem główną nagrodę , a była to kilkudniowa wycieczka na obóz harcerski.Wyjazd odbył się 25 lipca 1999 roku. Na tym obozie znalazłem swojego przyjaciela. Po przyjeździe do Poznania od razu udałem się do harcówki. W gmachu było bardzo wiele osób w różnym wieku.Czułem się trochę zagubiony , ale wiedziałem ,że warto poznać nowych ludzi i zostałem. Zapytałem harcmistrza gdzie mogę rozpakować swoje rzeczy i miejsce w którym będę spał. W trakcie , gdy się rozpakowywałem podszedł do mnie chłopak.Szturchnął mnie w ramię i zaczął rozmowe:
Jestem Stefan ,a ty jak masz na imię?
Franek
- Czy mógłbyś pomóc znaleźć mi miejsce , w którym będę mógł się rozpakować ?
-Jasne.Jesteś tu pierwszy raz?
-Tak.Ale ty chyba już bywałeś na takich obozach.
-Dlaczego tak uważasz?
- Bo wiedziałeś gdzie masz się rozpakować od razu.
- Nie znalazłem miejsca od razu, zapytałem się jakiejś pani,czy nie wie przypadkiem gdzie mogę się rozpakować ,itd.
- Aha. A czy nie wiesz czy nie ma gdzieś tutaj miejsca dla mnie?
- Dwa miejsca dalej jest karteczka z Twoim imieniem.
-Dzięki za pomoc.Gdzie mieszkasz?
-W Szprotawie ,a Ty?
- W Barlinku.
-Wiem gdzie to jest:)Mam tam rodzinę.
-Jak będziesz u nich to możesz zajść do mnie,napiszę ci zaraz dokładny adres na kartce.
-A ja Ci podam swój.Również zapraszam.
Po tej rozmowie weszła do naszego pokoju drużynowai powiedziała ,że idziemy w teren. Bardzo się z tego cieszyliśmy, ale ja nie wziąłem odpowiedniego ubrania na takie wyjście.Na szczęście Stefan miał w zapasie dresy, które mi pożyczył. Byłem mu za to bardzo wdzięczny,zaproponowałem mu przyjaźń. Od tej pory bardzo często się spotykamy. Tak znalazłem sowjego przyjaciela,który jest ze mną na dobre i na złe.
3 2 3