Odpowiedzi

2009-11-19T20:33:38+01:00
Narrator opowiada historię małżeństwa mieszkającego w tej samej kamienicy. Mąż był chory na gruźlice. Żeby oszczędzić zmartwienia żonie, codziennie przesuwał sprzączkę, żeby nie było widać, że chudnie. Wewnętrznie gryzł się tym jednak - jak każdy człowiek bał się śmierci. Kochająca żona widziała jego cierpienie i strach, pragnąc pomóc mężowi, skracała pasek kamizelki. Pan na chwilę odzyskał spokój, myślał, że choroba się zatrzymała, skoro przestał tracić na wadze, a nawet poczuł, że kamizelka jest trochę zbyt ciasna. Taki skutek miało kłamstwo z miłości.
Po śmierci męża żona wyprowadziła się z kamienicy. Narrator - kolekcjoner starych, budzących wspomnienia przedmiotów, kupił kamizelkę od żydowskiego handlarza. Stała się ona dla niego symbolem wielkiej, gorącej miłości.


Wydaje mi się,że jest dobrze. ; ))
15 4 15
tu jest bardziej opisana końcówka
DZIĘKI