Odpowiedzi

2009-11-20T17:16:35+01:00
Wczoraj jak grom z jasngo nieba spadła na naszą klasę hiobowa wieść, a mianowicie kartkówka z biologii. Wszyscy zamilkli jak trusie w myślach błagając aby pani zmiękło serce. Ale ona tylko przyszła popatrzyła na nas kosym okiem i kazała nam wejść do sali. Cała klasa siedziała jak myszki pod miotłą i miała nadzieje że pani zapomniała. Ale niestety kazała nam wyjąć karteczki. Po klasie przeleciał momentalny płacz i zgrzytanie zębów i myśl że może uda się wyjść z tego po nitce do kłębka. Przypomniałem sobie że niedawno dużo osób nie było klasie i zapytałam pani czy by nie mogła tego spraawdzić. Sprawdziła i wydała salomonowy wyrok. Kartkówki nie było!
;))
1 5 1